Mąż oskarżył swoją żonę o zrujnowanie jego życia, ale słowa jego przyjaciela skłoniły go do refleksji

Pewien mężczyzna opowiedział swojemu odwiedzającemu przyjacielowi o trudnym okresie w jego życiu i potrzebie rozmowy. Jego życie rodzinne pękało w szwach, a planowano rozwód. Mężczyzna skarżył się na swoją żonę mówiąc:

“Nienawidzę jej! Zrujnowała mi życie! Gdyby nie jej ciąża w wieku osiemnastu lat, skończyłabym studia, znalazłbym normalną pracę, miałbym czas na rozrywki i spotkania z przyjaciółmi, a moje relacje z rodzicami nie uległyby pogorszeniu. A co dostałem w zamian? Nieukończone studia wyższe, rodzice, którzy wyrzucili mnie z domu i przyjaciół, których straciłem.”

Przyjaciel słuchał milcząco jak nieszczęśnik oskarża swoją żonę o wszystkie grzechy śmiertelne. Następnie powiedział: “Słuchaj, za co ją obwiniasz? Za to, że pobiłeś dziecko? Za to, że znalazłeś pracę z tak wysoką pensją, o której większość ludzi tylko marzy? Za to, że twoi rodzice i przyjaciele odwrócili się od ciebie, ale ona pozostała blisko? Albo za to, że z jej pomocą udało ci się zbudować elegancki dwupiętrowy dom?”

Mężczyzna był oszołomiony i nie mógł wykrztusić słowa. Całe życie rodzinne przeleciało mu przed oczami jak pstrokata wstążka.

Rzeczywiście, czy to wina żony, że urodziła? Wręcz przeciwnie, pobudzała męża do nowych osiągnięć. Mimo niepełnego wykształcenia znalazł prestiżową pracę i udało mu się zbudować luksusowy dom, a jego żona zawsze go popierała i w niego wierzyła, kiedy rodzice i przyjaciele go odrzucili. Czy to ona jest winna temu, że za jego plecami wyrosły skrzydła? A teraz miał zamiar zniszczyć małżeństwo własnymi rękami.

Zszokowany mężczyzna pospiesznie się pożegnał i pospieszył do domu. Przeprosił żonę za swoje ostre słowa i obiecał sobie, że nigdy więcej jej nie obrazi.

Często obwiniamy męża, żonę, sąsiadów lub położenie gwiazd na niebie za nasze niepowodzenia. Ale zapominamy, że trzymamy kierownicę własnymi rękami. Nie należy zrzucać winy ze swoich barków na kogoś innego i obrażać ludzi