Ksiądz opowiedział, czy praca w niedziele jest grzechem i dla kogo nie jest to grzech

Wszyscy wiemy, czego przypomina nam Trzecie Przykazanie Boże: “Pamiętaj, aby dzień święty uczcić”. Jednak ludzie często pracują w niedziele, ponieważ mają pracę zmianową.

Niektórzy są nawet zmuszani do wykonywania ciężkiej pracy fizycznej, co powoduje, że nie chodzą do kościoła. Czy taki czyn jest grzechem? Jaką pracę można wykonywać w niedzielę, a jakiej nie można wykonywać?

Ksiądz Taras Fityo, kapłan archikatedry św. Jerzego, przewodniczący Komisji ds. Rodziny Archidiecezji Lwowskiej UKGK, pomoże nam to zrozumieć.

“Pamiętaj, aby dzień święty uczcić” to przykazanie ze Starego Testamentu dane narodowi żydowskiemu. Według Księgi Rodzaju Bóg stworzył wszystko i odpoczął siódmego dnia, który jest szabatem dla narodu żydowskiego. Niedziela to ich pierwszy dzień tygodnia, a samą sobotę uważali za ukoronowanie całego stworzenia.

Ale istnieje inne rozumienie tego przykazania. Fakt, że “Bóg odpoczął”, oznacza, że był zadowolony z tego, co stworzył. Każda osoba stworzona na obraz i podobieństwo Boga zasługuje na największy szacunek.

“Jakie jest związane ze świętowaniem niedzieli wśród chrześcijan?” – pyta ksiądz Taras. To słowo jest pięknie oddane w języku rosyjskim – “woskriesenije”, czyli wspomnienie zmartwychwstania Chrystusa. Chrystus zmartwychwstał pierwszego dnia tygodnia według kalendarza żydowskiego.

Biblia kilka razy wspomina o tym wydarzeniu. Nawet dla Żydów ten dzień to niedziela. Kiedy człowiek zgrzeszył i odrzucił Boga, Pan wkracza w historię ludzkości przez Jezusa Chrystusa, który się rodzi, żyje z nami, umiera za nas i jako zwycięzca zmartwychwstaje.

Dlatego Wielkanoc świętujemy nie tylko raz w roku, ale każdego tygodnia, w każdą niedzielę. Dlatego też każda niedziela jest wielkim świętem, nazywanym także “Małą Wielkanocą”.

Pytanie brzmi, jak powinniśmy postępować w niedzielę, czy praca wtedy jest grzechem?

W przeciwieństwie do czasów Starego Testamentu, w chrześcijaństwie obowiązuje inny ustrój i porządek, kładący nacisk na miłość. Dlatego nie można powiedzieć, że szycie jest grzechem ciężkim, podczas gdy oglądanie telewizji lub spędzanie całego dnia w Internecie nie jest grzechem.

Najważniejszym wydarzeniem niedzielnej celebracji jest Eucharystia, a chrześcijanin powinien chodzić do kościoła i uczestniczyć w Boskiej Liturgii. W przypadku dyżurów medycznych czy innych pilnych potrzeb, można pójść do pracy, jednak powinno się unikać ciężkiej pracy fizycznej, jak również niepotrzebnych zajęć domowych.

W społeczeństwach, takich jak Austriackie, niedzielne rynki są zamknięte, a praca ograniczona do minimum, jedynie niektóre przedsiębiorstwa o ciągłym cyklu pracy są czynne. W Polsce, z powodu zapotrzebowania, działają one również w niedzielę. Jednak zgodnie z moim zdaniem, tylko najważniejsze sklepy spożywcze i apteki powinny być otwarte w niedziele.

Jeśli ktoś ma wybór, ale zaniedbuje niedzielę dla podwójnej zapłaty, to grzeszy. Praca za podwójną pensję nie jest grzechem, ale świadome zaniedbywanie Boskiej Liturgii, choć rozumie się jej ważność, jest grzechem.

Ciężka praca fizyczna uważana jest za grzech, dlatego należy unikać mycia, sprzątania czy pracowania w ogrodzie bez pilnej potrzeby. Przyszycie guzika czy włączenie pralki nie jest jednak grzechem. Robótki ręczne, które kiedyś uważane były za ciężką pracę, dziś uważa się za hobby, więc nie są grzechem.

Słuchanie muzyki nie jest grzechem, chociaż podczas postu powinno się unikać głośnej rozrywki. Gotowanie nie jest ciężką pracą fizyczną i powinno się unikać zaniedbywania liturgii z powodu przygotowywania posiłków.

Ogólnie rzecz biorąc, jeśli ktoś może, ale nie przyszedł do służby Bogu, to ma grzech. Waga grzechu nie jest mierzona na wadze, ale wynika z faktu, że świadomie odrzucono łaskę Bożą. Bóg nie odbiera łaski, ale pozbawia pewnego daru.