Po rozwodzie mąż zdecydował się pozostać w rodzinnej posiadłości i zaczął przyprowadzać kolegów i kobiety. Jednak jego była żona okazała się być bardziej inteligentna i sprytniejsza

Maria i Andrzej po rozwodzie nadal mieszkali razem. Mieszkanie miało dwa pokoje, więc wszyscy założyli zamek w drzwiach i żyli razem. Kuchnia i łazienka były wspólne.

Początkowo były mąż przyprowadzał przyjaciół, którzy hałasowali do samego wieczora. W pewnym momencie Andrzej zaczął przyprowadzać także kobiety.

Maria mieszkała w jednym pokoju, a w drugim był jej były z nową kobietą. Słychać było wszystko: rozmowy, śmiech. Nie mogła spać w nocy, a oni również o tym dyskutowali.

Maria znalazła wyjście – wynajęła pokój studentom ze wschodu, którzy chętnie zgodzili się mieszkać za czynsz. A sama Maria za pieniądze z czynszu wynajmowała malutkie mieszkanie w innej części miasta. Studenci płacili jej bardzo przyzwoite pieniądze.

Miesiąc później przyszedł mężczyzna i zaproponował, że odkupi od niej jej część mieszkania. W takich warunkach jej życie przestało być takie same. Przyjaciele przestali się odwiedzać, a kobiety bały się wschodnich współlokatorów. Sam mężczyzna stał rano w kolejce do toalety.

Maria złożyła wniosek do banku. Hipoteka została zatwierdzona i Maria stała się pełnoprawną właścicielką mieszkania.

W takich wyjątkowych sytuacjach sprawdzają się niestandardowe metody.