Przed śmiercią żona kazała mężowi podlewać kwiaty: loteria została ujawniona po 5 latach

Poczucie humoru to talent. Nie każdemu jest dane rozśmieszać innych.

Tej kobiecie udało się rozśmieszyć męża pięć lat po jej śmierci. 73-letni Nigel Fitton zorientował się, że był to remis dopiero po latach, kiedy przeprowadzał się do nowego miejsca zamieszkania. Ich córka Antonia Nicole podzieliła się żartem na swoim profilu w mediach społecznościowych. Historia stała się dość popularna dosłownie z dnia na dzień.

Antonia Nicole poleciała do Johannesburga, aby pomóc ojcu w przeprowadzce do nowego domu. Kiedy dowiedziała się o tej loterii, nie mogła powstrzymać śmiechu. Oto, co napisała na swoim koncie na Instagramie:

„Przed śmiercią mama poleciła ojcu podlewać kwiaty w łazience. Konsekwentnie robił wszystko dokładnie i był zadowolony, że rośliny mają się dobrze i wyglądają tak świeżo. I oczywiście postanowił zabrać je do nowego domu. I dopiero wtedy odkryto, że są plastikowe! Wyobrażam sobie, jak moja mama się tam bawiła”.

(Matka Nicole zmarła pięć lat temu…)

Dziewczyna przyznała, że ​​jej rodzice mieszkali razem przez ponad pięć dekad. I przez cały ten czas byli szczęśliwi, bo bardzo się kochali. Kiedy zmarła jej mama, ojciec był bardzo smutny.

Ostatnie tygodnie spędziła w szpitalu. Właśnie wtedy poprosiła go, aby zaopiekował się kwiatami. Co robił przez pięć lat. Dla niego było niezwykle ważne spełnienie prośby ukochanej. W ten sposób zdobył sens życia, co pomogło mu nie stracić rozumu.

Nicole zdała sobie sprawę, że jej matka celowo zastąpiła żywe rośliny sztucznymi. Być może przewidując swoje odejście, chciała zaopiekować się ukochanym mężem.

Umieściła je w pojemniku na żywe rośliny z odpływem wody. Dlatego ojciec nie zauważył zmiany. Woda nie przelewała się z pojemnika, ale swobodnie spływała do specjalnego otworu.

Nicole bardzo się martwiła, jak jej ojciec zareaguje na tę wiadomość. W końcu ciężko mu było stracić żonę i nadal się z nią nie pogodził. Ale nie, on tylko się uśmiechnął w odpowiedzi – więc żart się udał.

„Nic dziwnego”, powiedział, „że rośliny zawsze wyglądały tak dobrze! W końcu jestem ogrodnikiem. Znowu się mną bawiła. Zawsze potrafiła mnie rozśmieszyć. Wydaje mi się, że wciąż jest tu z nami, a nie odeszła…”

Kiedy bliska osoba odchodzi, część ciebie również umiera. Ludzie mówią, że czas leczy rany, ale to nonsens. Po prostu życie toczy się dalej. Jednak wspomnienia ranią serce, ale jednocześnie zachowują nieocenione wspomnienia. Trzeba nauczyć się z tym żyć. Każdy z nas ma swój czas…