Zakonnica poszła do baru, żeby skorzystać z toalety. To, co się stało później, było niesamowite!

Jedna z zakonnic pilnie potrzebowała skorzystać z toalety, więc poszła do lokalnego baru. Tam było bardzo głośno – grała muzyka i pojawiały się głośne brawa za każdym razem, gdy światła na chwilę gasły.

Ale kiedy goście zobaczyli zakonnicę, zapanowała grobowa cisza. Kobieta podszedł do barmana i zapytała:

– Czy mogę skorzystać z toalety?

Barman odpowiedział:

– Oczywiście, tylko muszę cię ostrzec, że tam jest posąg nagiego mężczyzny, którego “uroki” zasłania tylko listek figowy.

– W takim razie po prostu spojrzę w drugą stronę – powiedziała zakonnica.

Kilka minut później, po tym jak światła zgasły i zapaliły się ponownie, zakonnica opuściła toaletę, a w barze pojawiły się głośne i entuzjastyczne brawa.

Kobieta podszedł do barmana i zapytała:

– Przepraszam, nie rozumiem. Czy zbiło mnie z tropu, że poszłam do toalety?

– Nie, teraz wiedzą, że jesteś taka sama jak my – odpowiedział barman. – Chcesz wypić coś?

– Nie, dziękuję, ale nadal nie rozumiem, o co chodzi – powiedziała zdziwiona zakonnica.

– Widzisz – zaśmiał się barman – za każdym razem, gdy ktoś zdejmuje listek figowy z tego posągu, światła gasną.