“Odstaw się, dziewczyny!” Szczerzy tekst dla kobiet, który warto powtarzać sobie jak mantrę

Trzymaj dystans, dziewczyny. Dosłownie to nakazujemy!

Więc mówisz sobie: “Jedz chleb pełnoziarnisty, ser, warzywa, zioła. Nie sol, dodaj odrobinę pieprzu, przyspieszy to metabolizm. Żuj powoli i świadomie. Ostatni posiłek był dwa godziny przed snem.” To wszystko dobrze i pięknie, ale trzymaj dystans, kiedy masz ochotę pogryźć ciepłego bagietkę. Nawet o trzeciej nad ranem. Ciepła bagietka i wino – co za różnica, skoro jest pyszne! Albo powtarzasz sobie: “Wciągnij brzuch”. Ćwicz mięśnie brzucha, przysiadaj, wyprostowując nogi wyraźnie pod kątem 90 stopni. Nie bądź dumna. Nie spocisz się. Zachowuj się przyzwoicie”…

Trzymaj to wszystko z dala od siebie. Jesteś wystarczająco fajna, aby nosić kostium kąpielowy z zeszłego roku i leżeć na środku plaży jak gwiazda. A ty cały czas się przekręcasz: “Sprawdź telefon, nagle ktoś dzwonił. A może więcej wiadomości, nagle pilne zamówienie. Sprawdź, czy są jakieś nieprzeczytane SMS-y. Spójrz przez okno – nagle apokalipsa, a ciebie nie wezwano”… Pozbądź się tego! Wystarczy kontrolować wszystko. Załóż sobie pełną wannę z bąbelkami i zrelaksuj się. Poradzisz sobie ze wszystkim, jesteś skałą, lwicą i słodkim ciastem.

A jeśli nie dasz rady – i co z tego! Nie musisz. I wystarczy, że wytrzesz podłogę po raz drugi w ciągu dnia, odwrócisz wszystkie miski z uchwytami na północny wschód, poukładasz piloty równolegle, wyprasujesz strzałki na spodniach z piżamą… Odczep się, odczep się, zachowaj dystans! Jesteś już dobra, sumienna, odpowiedzialna i wspaniała.

A jeśli nie dajesz rady – no i co z tego! Nie musisz. Wystarczy wytrzeć podłogę po raz drugi w ciągu dnia, przekręcić wszystkie miski z uchwytami na północny wschód, poukładać piloty równolegle, wyprasować strzałki na spodniach razem z piżamą… Odpiąć się, odpiąć się, zachować dystans! Jesteś już dobra, sumienna, odpowiedzialna i wspaniała.

Nawet z nieumytymi naczyniami, potarganymi włosami i pogniecioną koszulką… Wszyscy potrzebujemy baśniowej Dobrej Wróżki, która w odpowiednim momencie powiedziałaby “odstaw się od siebie!”. Pojawiła się wtedy, gdy siedzimy w brudnym fartuszku i rozdzielamy kaszę od ryżu, kochanków od ukochanych, dzień od nocy, cellulit od ud, siwe włosy od loków i zarządziła: “Do diabła z tym wszystkim! Odstaw się od siebie! Będziemy się dobrze bawić! Załóż trampki, będziemy dużo tańczyć i śpiewać karaoke”. Posłuchaj, wybierzmy się na jakieś “disco lat 80.” albo na karaoke w ten weekend!