Opowieść, która przywróciła moją wiarę w nieskończoną moc dobra. Powinien przeczytać ją każdy

Niezależnie od tego, jak trudno, rób dobre rzeczy. Pamiętaj, że wszystko w życiu wraca: zarówno dobro, jak i zło! A ta historia jest tego dowodem!

Mężczyzna zobaczył biednego starca przed kościołem, żyjącego z jałmużny od wiernych. Do starca podszedł mały dziewczynka i rzuciła mu kilka monet.

Zadziwiony tym gestem, przechodzień zapytał dziecko:

– Powiedz mi, dlaczego dałaś starcowi swoje pieniądze?

– Wiesz, nie mam taty, a moja mama, mimo że dużo pracuje, nie ma pieniędzy, więc dużo oszczędzamy.

Ale wczoraj wieczorem mama powiedziała, że kiedy czynisz dobro, Bóg naprawdę ci wynagradza.

Dlatego dziś wzięłam te pieniądze i dałam je temu starcowi przed kościołem. On na pewno bardziej ich potrzebuje.

Zaskoczony życzliwością dziewczynki, mężczyzna zapytał ją, czego sobie najbardziej życzy.

– Och, chcę ciepłą kurtkę. W zeszłym roku miałam bardzo zły przeziębienie, bo nie miałam ciepłych ubrań. Jest to drogie, a my nie możemy sobie na to pozwolić.

– Chodź ze mną – powiedział mężczyzna.

Podeszli do dużego sklepu, gdzie mężczyzna kupił dziewczynce piękną i ciepłą kurtkę. Mała dziewczynka nie wiedziała, jak podziękować nieznajomemu.

– Wiesz, sprawa jest taka, że twoja mama miała rację. Bóg zawsze wynagradza dobre uczynki. Ty pomogłaś starcowi, a ja pomogłem tobie. I jestem pewien, że w odpowiednim momencie Bóg pomoże także mnie.

Im lepiej się nawzajem troszczymy i pomagamy, tym bardziej Bóg nam pomaga i chroni przed złem.

A jak często wykonujesz dobre uczynki i pomagasz innym po prostu tak? Być może ktoś przyszedł, aby ci pomóc w twoim życiu?