Z wiekiem zrozumiałam, że pewne rzeczy powinny być tajemnicą dla mężczyzny – on nie musi o nich wiedzieć

Moja mama zawsze powtarzała mi, że żona nie powinna mieć przed mężem żadnych tajemnic, ale absolutnie się z tym nie zgadzam. Powinna! To prawda, zrozumiałam to dopiero po 40 latach, ale jak mówią: lepiej późno niż wcale. Moim zdaniem, jeśli kobieta jest mądra, to sama wie, co można powiedzieć, a o czym lepiej milczeć.

Więc staram się nie mówić mężowi o tych rzeczach:

Nie mówię mężowi o komplementach od mężczyzn.

Miałaś na sobie piękną sukienkę, a kolega z pracy cię pochwaliła? Nawet jeśli nie masz współczucia dla koleżanki i tylko usłyszałeś miłe komplementy, nie musisz wzbudzać w mężczyźnie namiętności zazdrości.

Nie opowiadam szczegółów o swoich „wadach”.

Nawet jeśli jesteście razem od ponad dekady, nawet jeśli mężczyzna zna cię już na wszystkie możliwe sposoby, nie musi wiedzieć, że na przykład masz pryszcze. Te problemy są tymczasowe i można je naprawić.

Nigdy nie mów mu: „Mówiłem ci!”

Jeśli twój mąż, wbrew twoim radom, postąpił po swojemu i popełnił błąd, powstrzymaj się i milcz. Nawet jeśli jest to najmniejszy błąd, lepiej zachować milczenie. Oczywiście będziesz miała ochotę powiedzieć “Mówiłem ci”, ale takie wyrażenie jest bardzo obraźliwe dla męskiej samooceny.

Nie mów źle o matce ani o najbliższych osobach.

Nawet jeśli naprawdę nienawidzisz jego mamy, taty, brata, siostry, a nawet jego kuzyna, nie mów o nich w jawnie negatywny sposób.

Nie chwal innych mężczyzn przed nim.

Nie ma potrzeby podziwiania innych mężczyzn w obecności swojego partnera. Nawet jeśli twój mężczyzna milczy i nic nie mówi, takie słowa z pewnością zranią jego męskie ego. Dlatego jeśli twój mąż jest ci drogi, to nie powinnaś chwalić innych w jego obecności. Niech potrafią wzbudzić w tobie współczucie.