Dopiero po narodzinach dziecka Anna poznała prawdę o swoim mężu

Moja stara znajoma od kilku lat pracuje jako lekarz na oddziale urazowym. Podczas jednego z dni pracy przyszedł do niej młody mężczyzna ze złamaną ręką. Obejrzała go i przeprowadziła wszystkie niezbędne procedury. Podczas badania między młodym mężczyzną a nią zaiskrzyło.

Kilka dni później do pracy Anny przyszedł kurier z przepięknym bukietem i nie było dnia bez nowych kwiatów. Zaledwie tydzień później Andrzej, ten sam chłopak, postanowił zaprosić dziewczynę na randkę. Tak zaczął się ich związek.

Rok później mężczyzna zamieszkał z Anną w małym, jednopokojowym mieszkaniu niedaleko szpitala. Sześć miesięcy później pobrali się. Para była bardzo szczęśliwa, pomimo ciągłego braku pieniędzy.

W pierwszą rocznicę ślubu Anna ogłosiła, że jest w ciąży. Jej mąż był zachwycony tą wiadomością.

Z niecierpliwością czekali na narodziny córki, więc starali się jak najlepiej przygotować do tej chwili. Anna powtarzała, że przed porodem muszą kupić wózek i łóżeczko. Andrzej natomiast ciągle odkładał zakupy. Anna uważała, że problemem jest brak pieniędzy.

W końcu nadszedł długo oczekiwany i przełomowy moment – na świat przyszła długo wyczekiwana córeczka. W dniu wypisu, szczęśliwy Andrzej czekał na żonę i córkę na werandzie szpitala, nieopodal stał zaparkowany samochód.

Po drodze Anna zadawała mężowi wiele pytań, ale on milczał. Po chwili zauważyła, że jadą w złym kierunku i miała jeszcze więcej pytań. Kiedy dojechali do dużego wiejskiego domu, Andrzej zaczął mówić żonie całą prawdę.

Andrzej był właścicielem dużej kancelarii prawnej i nigdy nie miał problemów z pieniędzmi. Przed pojawieniem się Anny w jego życiu, spotykał się z wieloma dziewczynami, ale one interesowały się tylko jego majątkiem. Był rozczarowany kobietami i postanowił upewnić się, że jego żona będzie inna.