Pewna kobieta nie rozumiała, dlaczego była traktowana tak niegrzecznie i lekceważąco. Odpowiedź znalazła w swoim odbiciu w lustrze

Jedna kobieta została obrażona w recepcji kliniki. Mówiono do niej niegrzecznie, przerywano jej w połowie zdania, odmawiano bez powodu – zepsuli jej nastrój. Kobieta z trudem powstrzymywała łzy. A potem, na parkingu ochroniarz mówił do niej nieprzyzwoite rzeczy, bardzo bezczelnie.

To był zły dzień, takie rzeczy się zdarzają. I są źli ludzie, którzy wykorzystują zależną pozycję innych, aby wyładować swój gniew. Jednak ta kobieta była mądra. Uspokoiła się, nie płakała i spojrzała na siebie w lustrze.

Tu nie chodzi o pozytywne myślenie! Nie chodzi o to, że ludzie są naszymi lustrami. Mówi się, że jeśli jesteś nieuprzejmy i zirytowany, to inni będą cię traktować w ten sam sposób. To nieprawda. Często widziałam skandalicznych i pewnych siebie niegrzecznych ludzi, którzy byli dobrze traktowani. Ponieważ inni się ich bali.

A ta kobieta była spokojna. Często powtarzała: “Proszę, wybacz mi, pomóż mi, pozwól mi…”.

I patrzyła na innych ostrzegawczo, smutnymi oczami. Jej wyraz twarzy był smutny, trochę dziecinny. Skoro uważasz, że jesteś ofiarą, będziesz traktowana jak ofiara.

Ta kobieta przechodziła trudny okres. W głębi serca miała nadzieję, że otrzyma pomoc, współczucie, zrozumienie. Niepostrzeżenie zaczęła jednak zachowywać się jak ofiara. Wyglądała jak ofiara, mówiła ostrożnie, wciągnęła lekko głowę, skurczyła się… Zdała sobie z tego sprawę, gdy spojrzała w lustro. Natychmiast się wyprostowała.

Nałożyła makijaż. Założyła najlepszą bieliznę – to dodaje pewności siebie! Włożyła ładny garnitur i buty na wysokim obcasie. Włożyła do uszu swoje najdroższe kolczyki. Spryskała się cudownymi perfumami. Rozczesała włosy. Wzięła torebkę i zdecydowanym krokiem udała się do kliniki.

Tam podeszła do nieuprzejmej pracownicy i natychmiast rozwiązała swój problem, patrząc prosto w jej oczy.

Kobieta zapamiętała to doświadczenie na zawsze. Jesteśmy atakowani, gdy jesteśmy słabi i nie mamy siły, by to ukryć. Gdy tracimy naszą powłokę, naszą ochronę. Stajemy się słabi, miękcy i bezbronni – to właśnie przyciąga agresję, a nie nasze złe myśli i irytacja.

Jeśli wyglądasz jak ofiara, będziesz traktowany jak ofiara przez złych ludzi. Niestety, jest ich wielu. Nie powinieneś jednak prowokować ich chamstwa swoim żałosnym wyglądem.

Im gorzej, tym lepiej powinieneś wyglądać. I tym bardziej powinieneś być pewny siebie. Oczywiście, o ile nie żebrzesz, ale rozwiązujesz swoje problemy jako godny członek społeczeństwa, na równych prawach. To ważna życiowa zasada, która może pomóc w trudnych okolicznościach.