Po kolacji mężczyzna poprosił kelnera o podzielenie rachunku. Jego dziewczyna była oburzona, ale on postąpił słusznie

Niestety, często jesteśmy niesprawiedliwi wobec innych. Bez rozpoznania prawdziwych powodów działań danej osoby, potępiamy ją. Wierzymy, że tylko nasza opinia jest nieomylna i ma prawo istnieć. W ogóle nie zastanawiamy się nad tym, że nasze działania i słowa skierowane przeciwko innym mogą do nas wrócić. A wtedy staje się to dla nas bolesne.

Historia młodej pary jest bardzo pouczająca pod tym względem. Dlatego chciałbym się nią podzielić z wami.

Andrzej i Anna spotykali się od dłuższego czasu. Spędzali czas na spacerach po parku i czasami pili razem kawę. Andrzej miał nadzieję, że ich związek ewoluuje w coś więcej, ale jeden incydent wszystko zepsuł.

Pewnego dnia Anna zadzwoniła do Andrzeja i powiedziała, że muszą porozmawiać. Umówili się w pobliżu dobrej restauracji.

Andrzej nie miał nic przeciwko wspólnej kolacji i chętnie przystał na propozycję. Kiedy się spotkali, młodzi ludzie postanowili wybrać się na krótki spacer. Wtedy natknęli się na skąpo ubranego mężczyznę, który wyglądał jak bezdomny. Mężczyzna podeszł do Andrzeja i Anny i poprosił o pieniądze. Andrzej wyciągnął portfel i podał mężczyźnie dość duży banknot – po prostu nie miał mniejszego.

Szczęśliwy bezdomny poszedł po jedzenie, a Anna, zamiast podziwiać jego postawę (czego Andrzej się po niej spodziewał), zaczęła z oburzeniem mówić o jego pochopności. Dziewczyna uważała, że w dzisiejszych warunkach nie ma potrzeby dawania pieniędzy ludziom na ulicy.

– Powinni pracować i zapewnić sobie pieniądze jak wszyscy inni, a nie zawracać innym głowy swoimi problemami. My pracujemy, a oni na nas pasożytują – powiedziała Anna.

Te słowa zrobiły na Andrzejnie nieprzyjemne wrażenie. Nagle pomyślał, że za pięknym wyglądem Anny kryje się okropna osoba. W takim nastroju poszedł do restauracji.

W restauracji Anna zamówiła jedzenie, podczas gdy Andrzej poprosił tylko o filiżankę kawy. Rozmowa nie układała się najlepiej. Kiedy kelner podszedł i zapytał, czy chcą coś jeszcze, odmówiła i poprosiła o rachunek. Wtedy zainterweniował Andrzej.

Mężczyzna poprosił kelnera o podzielenie rachunku na dwie części, z których jedną miał zapłacić on, a drugą dziewczyna. Anna była oburzona:

– Jak to możliwe? Mam zapłacić za siebie?

W odpowiedzi usłyszała, że każdy powinien płacić za swoje jedzenie i nie prosić innych o pieniądze. Każdy musi zarabiać na życie i zadowalać się tym, co ma. Dziewczyna usłyszała prawie wszystko, co powiedziała po spotkaniu z bezdomnym. W rezultacie każdy zapłacił za siebie. Młodzi ludzie nigdy więcej się nie spotkali.