Potężne słowa mądrej matki, które zapamiętam na zawsze

Nigdy nie poświęciłam się dla dobra dzieci. I nigdy nie wymagałam czegoś takiego od nich.

Być może najważniejszą rzeczą w wychowywaniu dzieci jest przykład, który my, jako dorośli, im dajemy. Dotyczy to również relacji między rodzicami. Dzieci widzą wszystko, absorbują wszystko jak gąbka.

Znam pewną kobietę, która ma szczęśliwą i przyjazną rodzinę. Ma wspaniałe relacje z mężem. Mają już dorosłą córkę i dorosłego syna, którzy chętnie się z nimi komunikują. Spędzają razem szczęśliwie czas z wnukami. Kiedyś, rozmawiając na temat dzieci, zapytałam ją, jak udało jej się osiągnąć taką harmonię w rodzinie. A oto, co powiedziała:

“Właściwie wszystko jest proste. Nigdy nie wychowywałam dzieci, zawsze pomagałam im rosnąć i rozwijać się samodzielnie. Nigdy nie patrzyłam na dzieci jako na swoją własność i nigdy nie projekcjonowałam na nich swoich osobistych planów i marzeń. Nie zamieniłam dzieci w swoje projekty. Jestem tylko drzwiami, przez które wkroczyły na ten świat, aby się odnaleźć, odkryć swój potencjał, prowadzić własne, szczęśliwe życie.

Po ich narodzinach skupiłam się przede wszystkim nie na nich, ale na sobie i na miłości do męża. Dzieci widziały nasze wzajemne uczucia i nasze rozkwitanie. Czerpały z naszych szczerych emocji, którymi chętnie się dzieliliśmy z nimi. Poprzez nas same, wypełnialiśmy je ciepłem, uczuciem i troską.

Oczywiście, zawsze pomagałam im w realizacji ich planów i marzeń. Ale to były ich własne plany i marzenia. Nie wychowywałam ich. Zawsze pytałam o ich zgodę, czy mogę pomóc, dać wskazówki czy rady.

Kiedy dorosły, wypuściłam ich z lekkim sercem w dorosłość. Wybrali swoje własne partnerów, a po ślubie nigdy nie wtrącałam się w ich relacje. W swoich rodzinach sami naprawiali i dostosowywali wszystko tak, jak im się podobało, a nie tak, jak mi się podobało.

To ich życie, nie są mi niczego winni. Nigdy się dla nich nie poświęcałam. I nigdy nie wymagałam od nich czegoś takiego. Ujawniłam siebie i moją miłość do najlepszego mężczyzny w moim życiu. I dlatego oni szczerze mnie i ich ojca kochają, który był dla nich najlepszym przykładem przez całe życie. Przykładem tego, jak mężczyzna może kochać kobietę, która nie całkowicie skupia się na dzieciach, kosztem najważniejszego związku w jej życiu. Kobieta, która całym sercem pomaga mu rozwinąć skrzydła i wznieść się.

Moje dzieci stali się później niezależnymi i dojrzałymi ludźmi, którzy zbudowali szczęśliwe i kochające rodziny według naszego przykładu. A teraz po prostu nas bardzo kochają, bo jesteśmy. I dlatego wszyscy z przyjemnością spędzamy razem czas. Odkrywamy i poznajemy to wspaniałe życie.”