“Tata to zdrajca, poszedł do innej kobiety. Tak pomagał pieniędzmi, ale nie chcę go widzieć

  • Nie ma nikogo bliższego mojej mamie i siostrze, wychowała nas i dała nam wszystko, co mamy teraz, bez niej nie poradziłbym sobie ze wszystkimi trudnościami dorosłego życia, a nawet teraz, w wieku trzydziestu pięciu lat, często skonsultuję się z nią…
  • I tata?
  • Tata jest zdrajcą. Właśnie wtedy, gdy potrzebowaliśmy jego wsparcia, nagle zdał sobie sprawę, że “kocha innego”. Tak, piękna, młoda, dziesięć lat młodsza od mojej matki. Właśnie kończyłem szkołę, a moja siostra była o dwie klasy za mną.

Prawie szesnaście lat – cudowna rodzina, już jako nastolatki nigdy nie wypuszczaliśmy ojca z rąk, gdy przychodził po pracę, a kiedy byliśmy chorzy, prosiliśmy go, żeby coś przeczytał, potrafił czytać przygody tak fascynująco, jakbyś oglądał film, warto było tylko zamknąć oczy…

W dniu wypłaty – obowiązkowa wizyta w sklepie z zabawkami – cały nasz dom był zaśmiecony lalkami… Potem ta Natalia spadła skądś, moim zdaniem, przyjechała do ich firmy w podróży służbowej.

Tata stracił głowę i odszedł… Mama długo w to nie wierzyła, miała nadzieję, że to prawda, krótki plusk z jego boku, czekała, nawet stała nocą przy oknie… Przecież potem już z nikim się nie dogadała, a teraz jest – diagnoza wcale nie jest optymistyczna, lekarze odwracają wzrok i mówią, że trzeba mieć nadzieję.

  • Czy twój ojciec ci pomógł?
  • Tak, wyszedł z domu jak był, najpierw wynajął pokój ze swoją Natalką, potem jakoś udało się kupić mieszkanie, alimentów urzędowych nie płacił, ale przelewał pokaźne sumy i starał się być z moją mamą, a kiedy moja siostra była świadoma naszych romansów, tylko my go unikaliśmy…
  • Dlaczego?
  • Dlaczego go potrzebujemy? On i Natalka urodzili dziewczynkę, niech się nią zaopiekuje, nie potrzebuję wirtualnego taty. Kiedyś chciał mnie przedstawić naszej przyrodniej siostrze, odwróciłem się i wyszedłem, dziewczyna wtedy z jakiegoś powodu zaczęła płakać, było mi jej żal, bo była bezużyteczna w tej sytuacji, ale po prostu nie mogłem jej zaakceptować. Ojciec zniszczył rodzinę, zniszczył zdrowie matki.

Pieniądze – tak, to nie było zbyteczne, nie mogę go za to winić, ale nie to było dla nas głównym czynnikiem. Najważniejsze, że nas zdradził. Chciałem młodej kobiety i już! Fakt, że mieszkał wtedy z matką prawie dwadzieścia lat – po prostu wymazał z pamięci fakt, że ryknęliśmy we trójkę w kuchni – nie miał na niego wpływu, do tego czasu zalecał się do Natalii…

Wysłuchałam spowiedzi mojej przyjaciółki i pomyślałam, jak trudne jest życie. W końcu ojciec o nich nie zapomniał. Być może naprawdę spotkał tego, na którego czekał przez całe życie, po czym pomógł swojej byłej rodzinie, nie żądlił i starał się jakoś utrzymywać relacje z dziećmi. Prawdopodobnie nikt nie ma prawa potępiać go za wybór, którego kiedyś dokonał.”