Teściowa spojrzała na swojego wnuka i krzyknęła, że to zdecydowanie nie jest dziecko jej syna.

Dziś opowiemy ci historię kobiety, która prosi cię o mądre rady.

Szczerze mówiąc, zawsze marzyłam o założeniu rodziny. Wychowałam się tylko z babcią, dlatego pragnęłam pełnej rodziny. Kiedy poznałam Myshkę, zrozumiałam, że to dokładnie ten mężczyzna. Spotkaliśmy się na uczelni na wspólnej imprezie. Wkrótce zaczęliśmy się spotykać. Był bardzo troskliwy i słodki. Wydawało mi się, że z taką osobą moje życie będzie jak bajka.

Jednak w ostatnim roku zaczęło się dziać coś dziwnego. Często uciekał, powołując się na pilne sprawy. Wydawało mi się, że nasz związek zaczyna się poprawiać. Ale nie chciałam go stracić, dlatego bezpośrednio zapytałam, o co chodzi. Wtedy opowiedział o wszystkim.

Okazało się, że jego matka jest przeciwna jego zawieraniu związku małżeńskiego z kimkolwiek. Dlatego znalazła dla niego odpowiednią dziewczynę. Myślał, że jego matka żartuje, ale to była prawda. Kiedy powiedział, że chce mnie jej przedstawić, zrobiła awanturę. Groziła, że wyrwie mi wszystkie włosy przy spotkaniu. Bycie w domu było nie do zniesienia. Dlatego był tak ponury.

Jednak Myshko postanowił się nie wycofywać. Mimo wiecznych skandali z matką, oświadczył mi się. Wzięliśmy ślub, pomimo tych wiecznych kłótni. Początkowo mieszkaliśmy osobno, ale potem zaczęły się problemy. Najpierw mąż miał wypadek i musiał wydać wszystkie oszczędności na leczenie. A niedługo potem zaszłam w ciążę. Zdecydowaliśmy się zamieszkać u matki Myshka. Przecież babcia mieszkała na wsi.

Wtedy skandale powoli ucichły, myśleliśmy, że wszystko będzie dobrze. Ale moja teściowa nawet nie rozmawiała ze mną. Kiedy spotykaliśmy się w mieszkaniu, tylko burknęła i wyszła. Ale cieszyła się, że jej syn teraz mieszka z nią. Najciekawsze zaczęło się, gdy urodził się nasz syn.

Kiedy przynieśliśmy dziecko do domu po wypisie, spojrzała na niego i głośno krzyknęła: Dzięki Bogu! Jak dobrze, że to zdecydowanie nie jest dziecko mojego syna! Zaniemówiłam. Nawet nie spodziewałam się tego po niej.

Ta historia trwała przez pewien czas. Cały czas mówiła mi, że zaszłam w ciążę z kimś innym. Miała za każdym razem dowody. Albo dziecko ma garbaty nos, albo pieprzyk jest nie na właściwym miejscu. Wytrzymałam przez około dwa miesiące. Mój mąż i ja obaj rozumieliśmy, że to wszystko to tylko wymysły. Ale woda kruszy skałę. Dlatego postanowiłam zrobić test ojcostwa, żeby mój mąż nie miał żadnych wątpliwości.

Oczywiście test wykazał, że to jest jego dziecko. Wtedy teściowa się nieco uspokoiła. Ale zawsze miałam wrażenie, że tylko czeka na moment, kiedy będzie mogła rzucić coś nowego.

Żyliśmy w tej sytuacji przez dwa lata. Teściowa też ze mną nie rozmawiała, a moją córkę łapała gwałtownie 10 razy na siłę. Ale nauczyłam się ignorować to wszystko. Ale kilka miesięcy temu dowiedziałam się, że znów jestem w ciąży. Długo to ukrywaliśmy przed matką Myshka. Ale nie można tego ukrywać zbyt długo. Kiedy jej powiedzieliśmy, zaczęła wybuchać. Wyjęła pieniądze z szuflady nocnej i podała mi je z słowami: “Proszę, nie psuj życia mojego syna. Weź pieniądze i usuń to dziecko.”

Jej słowa bardzo mnie dotknęły. Przecież ta kobieta tylko robi to, co niszczy moje marzenie o szczęśliwej rodzinie. To był także silny cios dla mężczyzny. Dlatego w ciągu kilku dni wyjechaliśmy, gdy jej nie było w domu. Znowu zrobiła awanturę. Teraz ciągle do mnie pisze, grozi mi. Mówi, że ukradłam jej syna. Postanowiliśmy, że ani ja, ani dzieci nie będą już z nią kontaktować. Mąż od czasu do czasu będzie wchodził, ale nic więcej.

Być może jesteśmy zbyt radykalni. Przecież babcia ma prawo widzieć swoje wnuki. Ale nie chcę zniszczyć swojego życia z powodu niewłaściwej kobiety. Czy robimy dobrze?