Teściowa wynajęła mieszkanie od swojego syna i ciągle wszystko kontrolowała

Pewnego razu zdarzyła się taka historia. Starsza kobieta zaproponowała swojemu synowi i synowej mieszkanie za pieniądze. Para nie mieszkała razem nawet miesiąc, gdy kobieta zaczęła denerwować. Nieustannie wyrażała niezadowolenie z wychowywania dziecka i diety. Nie podobało jej się, że zniszczone były tapety. Wymagała ich natychmiastowej wymiany.

Tutaj nowożeńcy postanowili usiąść wieczorem i napić się szampana. Rankiem pojawiła się właścicielka mieszkania. Otworzyła je swoim kluczem i zobaczyła stertę pustych butelek. Zaczęła się złościć, krzyczeć i nazywać pijakami.

Synowa nie wytrzymała takiego traktowania i przypomniała, że wynajmują mieszkanie za pieniądze, więc mają prawo robić, co chcą. Wybuchł skandal. Teściowa nazwała synową nieprzyzwoitą nazwą i rzuciła w nią kubkiem, ale na szczęście chybiła.

Najgorsze w tej historii byłoby, gdyby mąż wziął stronę matki i zaczął strofować żonę w sposób nieodpowiedni przed matką, starszą kobietą. Ale syn postąpił właściwie. Przypomniał ponownie, że mieszkają za pieniądze i mogą swobodnie z niego korzystać. Poprosił więc matkę o opuszczenie mieszkania.

Następnego dnia pojawiła się z siostrą i mężem. Zaczęła grozić policją i żądać zwolnienia lokalu. Nie mieli zamiaru zwrócić pieniędzy. Syn milcząco zaczął pakować swoje rzeczy, a on i jego żona opuścili mieszkanie. Dodał matkę, siostrę i męża do czarnej listy. Nie miał już ochoty na jakąkolwiek komunikację z nimi. Kobieta wciąż czekała, aż syn przeprosi.

To dość rzadkie, żeby syn stanął po stronie żony w konfliktowych sytuacjach między synową a teściową. Zazwyczaj w ogóle się nie wtrąca. Co się stanie, to się dzieje. I nie obchodzi go to, że żona cierpi w takich sytuacjach. Wszystko dlatego, że mąż boi się sprzeciwić matce. Często jest od niej zależny finansowo: bierze pieniądze, dostaje mieszkanie. I dlatego nie może mieć zbyt wielu konfliktów.

W końcu wszyscy cierpią: małżeństwo, teściowa. Żona widzi, że mąż kocha matkę bardziej niż ją. Rozumie, że robi coś złego, ale nic nie może zrobić. A teściowa, która pragnie dla syna jak najlepiej, ale zbyt aktywnie narzuca swoje zdanie dorosłym, niezależnym dzieciom.

W tym przypadku mąż postąpił właściwie, chroniąc żonę przed nadmierną uwagą matki. Trzeba nauczyć się żyć samodzielnym, dorosłym życiem i być niezależnym od matki.