Zepsułaś mi całe dzieciństwo! – krzyczy do mnie moja córka

Moja córka od dłuższego czasu jest zamężna, ale nawet nie chce myśleć o dzieciach.

Mówi, że to przez mnie. Że ja i mój ojciec zepsuliśmy jej całe dzieciństwo. Teraz wszystko wam dokładnie opowiem.

Faktem jest, że mamy pięcioro dzieci. Maria jest najstarsza. Oczywiście, angażowałem ją w pomoc. No cóż, czy jest inny sposób? Wydaje mi się, że we wszystkich rodzinach starsze dzieci pomagają rodzicom. Jednak córka twierdzi, że dosłownie wszystko zrzucaliśmy na jej barki.

Najciekawsze jest to, że średnia córka właśnie zostanie matką. Czy jej “trudne dzieciństwo” nie miało na nią wpływu? Maria nawet nie chce słyszeć o dzieciach. Mówi, że miała dość naszego przedszkola.

Na początku w ogóle się nie wtrącałem w jej sprawy. Teraz wielu rodzi dzieci po trzydziestce, bo chcą żyć dla siebie i budować karierę. Choć uważam, że rodzina bez dzieci to w ogóle nie rodzina.

Kiedy moja córka skończyła 30 lat, zasugerowałem jej, że czas pomyśleć o dziecku. Nie mówiła wprost, bo myślała, że mają jakieś problemy ze zdrowiem. Odpierała to i mówiła, że jeszcze nie planują mieć dzieci.

Mój zięć też nie chciał ze mną rozmawiać na ten temat. Mówił, że to ich prywatna sprawa. No niech będzie. Jednak nie mogę zostawić sytuacji samej sobie. To moja córka, więc się martwię. Tak, czekam na moje wnuki, już nie jestem młody. Potem nie będzie siły i zdrowia na opiekę nad dziećmi.

Maria i jej mąż żyją wygodnie. Ostatnio kupili psa i traktują go jak dziecko. Kupili mieszkanie, podróżowali na pół świata, a dzieci wciąż nie ma. Zaczęłam już na nią naciskać, bo później mogą być poważne problemy, a ona mi odpowiedziała:

“Mamo, nie potrzebuję dzieci!”

  • Jak to nie potrzebujesz? Przynajmniej jedno powinno się urodzić!

“A lepiej, co, jak wy, nas pięcioro, i wszystkich zrzucić na najstarszego, co? Dzięki, mam już dosyć. Ty i tata zepsuliście mi całe dzieciństwo tym waszym mnóstwem dzieci. Mam dość tego przedszkola. Właśnie niedawno się od was uwolniłam, więc nie musisz tu przychodzić i namawiać mnie na rodzenie!”

  • Ale potem może być za późno na to, żeby rodzić. Wiesz, jakie problemy mają kobiety po 40-tce? A siły nie będzie na dziecko.
  • W ogóle nie zamierzam rodzić, nie rozumiesz? Dzięki wam dowiedziałam się, czym jest “szczęście macierzyństwa” i dość miałam dzieci do obrzydzenia.
  • Przecież to dla ciebie będzie łatwe! Jesteś już doświadczona!
  • Wolałabym mieć szczęśliwe dzieciństwo! Zawsze byłam dla was niewolnicą i nianią!

Takie słowa były dla mnie zaskoczeniem. Nawet nie mogłem pomyśleć, że jedno z moich dzieci będzie mnie mogło za to ganić. Mój mąż i ja oddaliśmy im wszystko, poświęciliśmy nasze całe życie, a to jest taki dziękuję?

Córka uważa, że nie miała w ogóle dzieciństwa. Zdążyła wyprzedzić wszystkich jako najstarsza. Widać, że kochaliśmy innych, a ona była po prostu wykorzystywana. Nie rozumiem, dlaczego doszła do takich wniosków. Nigdy nie dzieliliśmy dzieci i traktowaliśmy je równo. Oczywiście, młodsi dostawali więcej uwagi, ale mimo to.

Zdecydowałem się nie mówić nic mężowi, bo on w ogóle nie będzie chciał rozmawiać z moją córką. Naprawdę mam nadzieję, że Maria zrozumie i nie popełni fatalnego błędu. Będzie żałować swojej decyzji, ale będzie za późno.