Żona wstawała pół godziny przed mężem i gotowała dla niego owsiankę. Następnie budziła męża, który zjadał owsiankę i szedł do pracy

Żona wstawała pół godziny przed mężem i przygotowywała dla niego owsiankę. Następnie budziła męża, on spożywał owsiankę i udawał się do pracy. Po południu żona pracowała w szkole muzycznej. Miała więc czas na spokojne wypicie kawy i zjedzenie śniadania.

Przybyła siostra żony, była przerażona.

Renata, – powiedziała, – zamieniłaś się w służącą. Najpierw gotujesz mu owsiankę, a potem on nie docenia twoich wysiłków. To jest bezpośrednia zależność. Nie poświęcaj się, nie rozwijaj się, nie gotuj owsianki dla niego. Pozwól mu samemu zadbać o swoje śniadanie. To będzie sprawiedliwe.

Żona była młoda i bezbronnie się czuła. Powiedziała mężowi, żeby sam przygotował sobie śniadanie – kanapkę lub jajecznicę, cokolwiek by chciał. Została w łóżku, jak doradzała jej siostra, doradczyni małżeńskiej.

Mąż sumiennie przygotował sobie kanapkę i udał się do pracy. Jednak sukces go opuścił. Projekt przestał funkcjonować, pojawiły się opóźnienia, pieniądze przepadły, popełnił błędy, które trzeba było naprawić… Zaczął czuć się chory i kaszleć. Oczywiście, martwił się o swoją pracę i miał wiele problemów.

Renata współczuła mężowi, Andrzejowi. Zaczęła ponownie gotować owsiankę. I sukces powrócił! Mąż spożywał ją i wszystko było w porządku. Wszystko układało się po jego myśli, a pieniądze, które przynosił, były wspaniałe.

Choć siostra żony była bardzo zła z powodu słabości Renaty i pobłażania narcystycznemu ego Andrzeja. Przepytywała ją o wszystko podczas rozmów telefonicznych. To irytowało Irinę na tyle, że przestała opowiadać siostrze o swoim życiu.

Nie chodziło tu o samą owsiankę. To był ich mały rytuał, wspólny szczęśliwy symbol. To było wyrazem opieki i miłości, porannym spotkaniem i czułym pożegnaniem. Jedzenie przygotowane przez ukochaną i kochającą kobietę było naprawdę czymś wspaniałym. Andrzej opuszczał dom szczęśliwy, nasycił się i był spokojny.

Każda rodzina ma swoje małe rytuały, symbole i zwyczaje. One jednoczą i przynoszą szczęście, chronią i wzmacniają miłość. Niech tak pozostanie. Obcy nie muszą o tym wiedzieć. Aby nasze szczęście, radość i dobrobyt nie zostały naruszone.