Jestem w ciąży! A teściowa przychodzi do nas codziennie i krzyczy, że powinnam iść do pracy

Prawdziwe piekło dotknęło naszą rodzinę. Teraz żyjemy w ciągłych konfliktach i kłótniach.

Próbowałam zajść w ciążę przez pięć lat, odwiedzając miliony lekarzy, ale wszyscy tylko rozkładali ręce. Mój mąż zawsze mnie wspierał, razem chodziliśmy do centrum planowania rodziny i miejmy nadzieję na cud.

Nie miałam szczęścia z teściową. Nie była zadowolona z wyboru syna, ale wcześniej nie ingerowała w nasze życie. A teraz się aktywizowała!

Kiedy nadeszła długo oczekiwana ciąża, zdecydowaliśmy się z mężem trzymać tę wiadomość w tajemnicy. Cieszyliśmy się chwilą i obserwowaliśmy, jak rozwija się nasz maluszek.

Ukrywanie mojego stanu było już niemożliwe po piątym miesiącu, więc postanowiliśmy powiedzieć rodzicom, że wkrótce będziemy mieli powiększenie rodziny.

W siódmym miesiącu ciąży mój ukochany upierał się, żebym wzięła urlop macierzyński. Potrzebowałam odpoczynku i mniej stresu. Długo planowaliśmy dziecko i nie chcieliśmy narażać jego zdrowia. Teściowa nie ucieszyła się z takiej nowiny!

O synu swojego syna milczała. Ale gdy zostawaliśmy w dwójkę, zaczynała mi okazywać swoje niezadowolenie.

Krewna domaga się, żebym pracowała w biurze aż do samego porodu, a nie relaksowała się. Jak to jej syn będzie zarabiał pieniądze, a ja leżeć na kanapie! Przez czas życia małżeńskiego razem kupiliśmy mieszkanie i samochód, więc pora na urlop macierzyński.

Moich rodziców zawsze nas wspierali i pomagali. Tym razem też stoją po mojej stronie.

Teściowa przychodzi do nas codziennie i krzyczy, że powinnam iść do pracy. Mąż uważa, że przesadzam.

Jak mu to wytłumaczyć? Jak opanować teściową?