Mężczyzna kupił mieszkanie dla syna, a teraz niech kupi również mieszkanie dla mojej córki

Moja przyjaciółka i jej 19-letnia córka zamieszkują u mnie od tygodnia. Tak, przyszło dwóch dorosłych ludzi i osiedliło się u mnie. Nie mogę ich wygonić – jesteśmy przyjaciółmi.

Przyjaciółka planuje rozwód z mężem. Oni pobrali się 15 lat temu. Był z nią i jej córką przez 5 lat (tak, tak wygląda, gdy mężczyźni chcą mieć dzieci – przykład na moich oczach, ożenił się z kobietą daleką od ideału piękna i z nadwagą, z dzieckiem).

Mężczyzna nie jest prostym człowiekiem, prowadził wtedy dobrze prosperujący biznes i teraz jest bardzo zamożną osobą.

A potem spotkało ją odkrycie. Przypadkiem dowiedziała się, że mężczyzna za jej plecami kupił mieszkanie w nowym budynku. Oznacza to, że dał swojemu synowi ten mały prezent o wartości ponad 500 tysięcy złotych. To ją bardzo rozzłościło.

Ma dobrego męża i nie chce się z nim kłócić. Pytam przyjaciółkę, po co to wszystko, a ona podsunęła mi pomysł, że chce skłonić go do kupna mieszkania dla najstarszej córki, szantażując go rozwodem.

On domaga się sprawiedliwości. Mężczyzna gubi się w realiach życia, będzie cierpiał i będzie cierpiał, a ona zostanie odrzucona z niczym. Na zakup tej nieruchomości będzie wielu chętnych. Ale ona powtarza mi to jak w transie, że zamierza sprzedać mężowi połowę domu i połowę mieszkania pasierba.

Wiem, że nie dostanie ani grosza. Formalnie mąż pracuje w firmie teścia i jego partnerki, pensja męża to grosz, a dziewczyna sama nie pracuje nigdzie.

To oznacza, że według dokumentów ona, jej mąż i dzieci żyją z 1000 złotych, co jest wspólną własnością, czyli majątkiem małżeńskim. W rzeczywistości teść dawno temu wycofał się z biznesu, a to mąż prowadził firmę.

Budowali dom i utrzymywali całą tę rodzinę. Teść podpisywał dokumenty i “siadał do negocjacji z ważnymi osobami” – tak twierdzi moja przyjaciółka. Ale jak to udowodnić?

Poradziła jej, żeby wróciła do męża i nie tylko wróciła, ale rzuciła się na ziemię i złożyła mu prośbę. I spytać ponownie. Jeśli się rozstaną, po prostu utonie i umrze.

Mężczyzna nie jest przygotowany do życia, mimo że jest 5 razy większy od kobiety. Zachowuje się jak samolubne dziecko. Takie szczęście zdarza się raz w życiu. Krótko mówiąc, “nawet bogaci płaczą”.