Pomagałem rodzinie, w rezultacie stałem się bezwartościowy, ponieważ chciałem żyć swoim życiem

Teraz wiem dokładnie, jakie to najbrzydsze uczucie. To kiedy cię kochają za pieniądze, a potrzeba w tobie odchodzi natychmiast, gdy przestajesz dostarczać ludziom pieniądze. Oto moja historia.

Mam 30 lat, ciężko pracowałem i starałem się jak mogłem, żeby zarobić na swoje własne mieszkanie. Przecież w moim wieku mieszkanie z rodzicami to co najmniej nietypowa sytuacja. I oto udało mi się uzbierać pierwszy wkład na kredyt, potem spłacałem zgodnie z umową. W efekcie kupiłem sobie mieszkanie i postanowiłem zaprosić rodziców i młodszą siostrę, żeby ich ucieszyć.

Wcześniej zapłaciłem siostrze za trzy lata nauki na uniwersytecie. A teraz podczas kolacji poinformowałem, że nie będę już mógł dalej płacić, bo muszę opłacać swoje mieszkanie. Boże, jaki to był skandal.

Siostra krzyczała, że jestem bezwzględny, bo rzekomo ją porzuciłem. Płaciłem przez trzy lata, więc mogłem płacić jeszcze przez dwa.

Rodzice krzyczeli, że nie mieli w planach płacić za studia siostry i że chcą jechać na wakacje. Jak mogłem zepsuć im plany? A ja siedziałem przy stole i zastanawiałem się – dlaczego tak to wszystko jest? Nikt nawet nie podziękował za moją pomoc i nie pogratulował mi zakupu mieszkania. Szkoda, że dla mojej rodziny jestem potrzebny tylko ze względu na pieniądze.