Mój syn ma prawie 50 lat, ale nie zamierza się żenić

Pewnego razu przyszła do mnie przyjaciółka i zaczęła skarżyć się na swoje życie. Przez całe życie pracowała na dwóch etatach, starając się zarobić na godne życie. Kobieta sama wychowywała syna i poświęcała mu cały swój wolny czas, aby nie czuł się krzywdzony i oszukany.

Wkrótce przyjaciółka skończy 70 lat, ale nadal pracuje jako lekarz. Uważają ją za wartościowego pracownika, więc jeszcze nie proponują odejścia. Obciążenie jest ogromne, ale ona nie pragnie jak najszybciej wrócić do domu.

Dla niej jest łatwiej i spokojniej być w ścianach gabinetu medycznego, a nawet nie chce patrzeć na swojego syna. On nie pracuje nigdzie, ciągle pije piwo i najadł spory brzuch.

Rodzina mieszka w jednopokojowym mieszkaniu, które matka otrzymała kiedyś jako młody specjalista. Syn zabiera od niej wszystkie pieniądze, ale na razie nie stosuje przemocy. Po prostu błaga ją do ostatniego grosza, dopóki kobieta się nie podda i nie odda wszystkiego sama. Całe sprzątanie, pranie i obowiązki związane z zakupem produktów spoczywają na jej barkach.

Kiedyś syn mówił o swoim zamiarze wzięcia ślubu, ale dziewczyny nie zostawały na dłużej. Nie przyciągała ich dobra okolica i perspektywa życia z nim. Mężczyzna po prostu nie chciał nic robić, a współczesne kobiety rzadko są gotowe znosić takie zachowanie. On zestarzał się i uważa, że po przeżyciu prawie 50 lat jest prawdziwym kawalerem.

Przyjaciółka nie traci wiary, że znajdzie kobietę, która będzie chciała wziąć na siebie takie “dobro”. Marzy o spędzaniu czasu z wnukami, ale z każdym rokiem szanse na rozwinięcie sytuacji według tego scenariusza stają się coraz niższe.