Szłam do domu i zobaczyłam grubego młodego mężczyznę, który miał trudności z chodzeniem i pracował jako dostawca jedzenia. Spojrzał na mnie i postanowił ze mną porozmawiać

Ulicą szedł bardzo gruby młody człowiek, ledwo mogący chodzić, biedak. Ulica była pokryta śniegiem, a pod brudnym śniegiem był lód. Było już ciemno. Gruby młodzieniec szedł chwiejnym krokiem, bojąc się upadku, był zmęczony i szedł z trudem! Co więcej, niosąc pudełko z logo na plecach, dostarczał jedzenie.

Ledwo mógł tupać wąską uliczką. Tak ciężko oddychał! Ale jego twarz była różowa i wesoła. I wesoło powiedział do mnie: “Jest już minus pięć!”. W biegu odpowiedziałem, że jest naprawdę zimno. I ślisko!

“Minus pięć kilogramów!” wyjaśnił radośnie młody człowiek.

To dobry chłopak. Dlatego wybrał tę pracę. Płacą pieniądze, nawet jeśli nie jest ich dużo. I trening sportowy. Co za mądry, wspaniały młody człowiek!

Czasami przychodzą złe, ciężkie czasy. Albo trudna lekcja, nieprzyjemna, męcząca. Obciążenie jest duże. Ale trzeba umieć znaleźć złoty środek. Tak jak ten chłopak. Otrzymuje minus, ale w rzeczywistości dostaje plus. Smukłość, zdrowie i wynagrodzenie.

Powiedziałam to krótko i życzliwie. Chłopak roześmiał się, mimo że dyszał. I uparcie szedł dalej ze swoim pudełkiem. Nawet przyspieszył.

Bardzo niewielu ludzi potrafi wyjść ze złej sytuacji. Ale można spróbować, prawda? Jeśli to, co złe, nie jest zbyt złe, ale po prostu trudne, nudne, ale w końcu konieczne. I wtedy można dostać piątkę. Minus pięć, co w rzeczywistości jest plusem.