Teściowa naciska na nasze rozwiedzenie, bo mój mąż mnie zdradza

Zebrałam swoje rzeczy i ubrania dziecka w worki na śmieci. W ciągu kilku dni całkowicie przeniosłam swoje “mienie” do matki. Mój mąż przydzielił mi tylko komputer spośród sprzętu AGD. Meble, pralkę, lodówkę i telewizor plazmowy zostawił sobie. Nie rościłam do tego żadnych praw, bo najcenniejszy był dla mnie nasz syn.

Nawet po takim wyniku wierzyłam, że my, z mężem, się pojednamy i znów się zjednoczymy. Po tygodniu zaczęliśmy dzwonić do siebie, już nie krzyczeliśmy na siebie, tylko spokojnie rozmawialiśmy. Pasha przeprowadził się do matki, a nasze mieszkanie zdecydował się wynająć.

Rozumiałam, że jest mu smutno, tęsknił za mną. Chciałam zrobić pierwszy krok i pojednać się z nim, ale moje zamiary przerwała teściowa swoim telefonem.

Krewna dosłownie zrzuciła mnie z piedestału. Zapytała mnie, czy złożyłam wniosek o rozwód. Powiedziałam, że nie spieszę się z rozwodem, może się jeszcze pojednamy. Wtedy mama męża przyznała mi się, że Pasha nie mieszka z nią, jak mi powiedział, znalazł sobie młodą kochankę.

Obiecał matce, że pozna nową dziewczynę. Ona już nie może się doczekać, mnie od razu nie polubiła. Teściowa poradziła mi, żeby jak najszybciej iść do USC, ale o majątku nawet nie wspominać, że przecież go oskubałam.

Zgubiłam dar mowy, nawet jej nic nie odpowiedziałam. Co mnie najbardziej zszokowało? Po pierwsze, że tak szybko znalazł nową miłość, a po drugie – że oskarżył mnie o oskubanie, mimo że cały sprzęt i meble kupiła moja mama. Postanowiłam zadzwonić do męża i postawić wszystkie kropki nad “i”.

Okazało się, że rzeczywiście nie był u matki. Został z tą kobietą, żeby się od niej oderwać, ale nie myślał o wspólnej przyszłości z nią. Przysięgał mi miłość, ale ja odłożyłam słuchawkę i poszłam szukać swojego paszportu.

Następnego dnia trafiłam do szpitala, diagnoza – kryzys nadciśnieniowy. Pod opieką lekarzy moje samopoczucie szybko się poprawiło, mąż nie odwiedził mnie ani razu. Po wypisaniu poznałam mężczyznę, który obdarzył mnie tyle miłością, ile mieściło się w jego sercu.