“Babka mówiła mi: «Boją się zbyt gorących mężczyzn» – twarde rady od babci

Babka mówiła mi:

— Katarzyno, książąt jest niewielu, i bardzo kochają siebie i swoje smoki. Wystarcza ich tylko dla tych dziewcząt, które marzą o białych mercedesach. Po co ci to? Weź sobie porządnego żydowskiego chłopca, a na pewno kupi ci samochód każdej marki i koloru. I przyniesie pensję do domu.

Babka mówiła mi:

— Boję się zbyt gorących mężczyzn. Nie przynoszą niczego poza dobrą nocą, bólem głowy i niekończącymi się cierpieniami. To marnujący i niszczący ogień. Nie rozgrzewa, nie można na nim gotować, nie topi lodu. On po prostu spala wszystko. Wiarę w ludzi, nadzieję i miłość. Kiedy Prometeusz przyniósł ludziom ogień, miał na myśli coś innego. Ale pewnie był Żydem i źle go zrozumiano (nas Żydów zawsze źle rozumieją).

Babka mówiła mi:

— Nigdy nie podejmuj pochopnych wniosków, nie podejmuj nagłych decyzji. Usiądź. Usiądź. Posłuchaj dobrej muzyki, dobrze zjedz, uśmiechnij się i uwierz mi – do tego momentu nie trzeba już niczego decydować.

Babka mówiła mi:

— Jeśli wszyscy dookoła mówią, że człowiek jest zły, nie wierz słowo w słowo. Zawsze istnieje możliwość, że po prostu mu zazdrościli. Wypij z nim wino, rozcieńcz to wszystko mocniejszymi napojami i kiedy jesteś upita, dopiero wtedy dotrzesz do prawdy. Czy znów pić z tą osobą, czy nie.

Babka mówiła mi:

— Nie angażuj się w bezsensowne dyskusje o religii, polityce czy mniejszościach. Nigdy i w niczym nie przekonasz ludzi, którzy kłócą się na te tematy.

Babka mówiła mi:

— Nie trzeba być dobrą. Dobra to względne pojęcie i dla każdego swoje. Bądź obiektywna i sprawiedliwa.

Babka mówiła mi:

— Zawsze dawaj osobie trzy równe szanse. Ponieważ te trzy szanse dajesz nie jej, a sobie. Dajesz sobie szansę, by nic ważnego nie przegapić, nie zepsuć sobie karmy, nauczyć się czegoś nowego. Ale jeśli trzy szanse zawiodą. Narysuj im mapę w kierunku „do diabła” i nigdy nie odważaj się do nich wracać.

Babka mówiła mi:

— Bądź dumna. Ale nie bądź arogancka. Dumność wychowuje w tobie godność. Godziwie – przeprosić za błąd. Godziwie – zaakceptować szczere przeprosiny. Godziwie – dać słowo drugiej osobie. Niegodziwie jest być zbyt pewną siebie i uważać się za lepszą od innych.

Babka mówiła mi:

— Nie bój się pozyskiwać wrogów. Są potrzebni, motywują cię. Bój się pozyskiwać ch…owych przyjaciół, którzy dezorientują cię i ciągną na dno. (Namaluj mapę).

Babka zawsze mi mówi:

— Po prostu usiądź na brzegu i poczekaj. Czas to zasób, który potrafi rozwiązać wszystko i zawsze.