Byłam zaskoczona, gdy dzień przed moim przeprowadzką rodzice zorganizowali całą imprezę z okazji mojego odejścia

Po uzyskaniu dyplomu wyższego wykształcenia i pomyślnym zakończeniu trzymiesięcznego stażu nadeszła chwila, gdy musiałam ostatecznie przenieść się do pracy w  Warszawie.

Przeanalizowałam, że moich oszczędności starczy na 2-3 miesiące życia w stolicy. Kluczowym momentem podczas przeprowadzki z mojego rodzinnego miasta była kwestia zatrudnienia. Nie muszę już szukać pracy, a moja pensja jest naprawdę atrakcyjna.

Jednak martwiłam się z powodu tego, że ostatecznie opuszczę rodziców i będę żyć samodzielnie. Jeszcze bardziej zastanawiałam się, jak moje rodzice odniosą się do mojej decyzji, biorąc pod uwagę, że wyjeżdżałam tylko na czas stażu, a uczyłam się w swoim rodzinnym mieście. Przecież spędziłam z nimi całe życie.

Zaprosiłam rodziców do kuchni na herbatę i rozmowę o mojej przyszłości. Długo bałam się powiedzieć, że wyjeżdżam. A kiedy wreszcie powiedziałam rodzicom o swojej decyzji, ojciec pierwszy skomentował: “Dzięki Bogu. Myślałem, kiedy już nas wreszcie opuścisz!”. To taki jego sposób żartów. Zawsze żartuje na granicy. W sumie zareagowali na to całkiem normalnie.

Ale dzień przed wyjazdem urządzili mi całą imprezę z okazji, że “już nie będę mieszkać z nimi”. To fajne, gdy rodzice mają poczucie humoru, ale jakoś się spięłam… Może tato wtedy nie żartował?