Było zauważalne, że prezent mu się nie spodobał, ale tato wyraźnie dawał do zrozumienia, że to nieprawda

W 2017 roku mój ojciec skończył 60 lat. Nie wiedziałam, co można podarować osobie, która ma już wszystko. Nie chciało mi się wręczać bzdur, więc podarowałam mu dobrą elektroniczną książkę. Bardzo lubi czytać książki. Pomyślałam, że to lepsze niż jakikolwiek drobiazg lub pieniądze.

Było zauważalne, że prezent mu się nie spodobał, ale tato wyraźnie dawał do zrozumienia, że to nieprawda. Wcześniej wgrałam do książki setki różnych utworów. Pokazałam, jak korzystać z książki. I już po urodzinach tata sam się nauczył, jak wgrywać utwory do książki.

W ciągu tych czterech lat tata tylko dwa razy przeczytał książki w tradycyjnej papierowej oprawie. Wszystkie inne utwory czyta tylko za pośrednictwem elektronicznej książki. W tym roku przypadkowo ją uszkodził. Musiałam pilnie kupić nową, bo tata nie mógł się obyć bez książki.

I jeszcze… Ojciec ma całkiem niezłą domową bibliotekę, składającą się z tysiąca lub półtora tysiąca książek. Dziwne, że 99% książek z tej biblioteki stało się w jednej chwili bezwartościowe. Tak, zapomniałam dodać, że mój tata miał bardzo negatywny stosunek do podobnych urządzeń.

Wydaje mi się, że jesteśmy już jedną nogą w erze informacyjnej… Wszystko, co można zaszyfrować i przenieść do formy elektronicznej, prędzej czy później zostanie przeniesione.