Czy warto wybaczać mężczyźnie zdradę? Pytanie z wieloma aspektami i bez jednoznacznej odpowiedzi

Od razu odpowiem, że odpowiedź na to pytanie jest dwuznaczna – tak i nie. To zależy od tego, czy macie dzieci, czy zachowały się jakieś uczucia do mężczyzny i czy on jest stosunkowo rozsądny. Jeśli choć jeden z tych punktów nie jest spełniony, to nie warto wybaczać zdrady.

Oczywiście, istnieją dodatkowe niuanse, ale to wszystko osobne przypadki, godne osobnych długich i nudnych rozważań.

Więc, mam świadomość, że mój mąż dwukrotnie mnie zdradził. Wiem, ponieważ mam głowę na karku, która nie jest zamgławiona waniliowym niebem i różowymi jednorożcami. Ale kiedy zważyłam wszystkie za i przeciw, zrozumiałam, że w moim przypadku rozwód to najgorsza rzecz, jaką można by było wymyślić. Wymyśliłam, jak się zemścić na swoim przeznaczeniu, zrealizowałam plan i zaczęłam spokojnie żyć dalej.

Spróbuję wytłumaczyć, dlaczego nie podniosłam tematu małżeńskiej niewierności, a po prostu odpłaciłam mężowi tą samą monetą. Po pierwsze, mąż bardzo kocha nasze dwie dzieci, a dzieci go. W przypadku rozwodu dzieci byłyby pierwszymi poszkodowanymi, a nie dorośli. Nie chciałam tego.

Po drugie, widziałam, że mąż nadal mnie kocha, i w obu przypadkach inicjatorem nie był on. Nie było kontynuacji.

To wszystko.

Tak, wszyscy nie jesteśmy ideałami. I nigdy nie warto radykalnie przerywać, jeśli istnieje alternatywna opcja.