Na swoje osiemnastki córka powiedziała, że zamierza wyjść za mąż. Wszystko byłoby dobrze, gdyby chłopak nie był naszym rówieśnikiem

Córka tak szybko dorosła, że nawet się obejrzeć nie zdążyliśmy. Niedawno obchodziła 18. urodziny. Przyniosła wspaniałe bukiety i prezenty na dzień urodzenia, mówiła, że są od chłopaka. Nie dociekało się szczegółów na jego temat.

W rezultacie kilka miesięcy po tych świętach powiedziała, że zamierza wyjść za mąż. Oczywiście jesteśmy dumni z naszej księżniczki i życzymy jej tylko tego najlepszego. Chcemy, aby była szczęśliwa. W końcu przyprowadziła nas do “chłopca” do poznania. Okazało się, że to nasz rówieśnik – 38-letni mężczyzna.

Co do mężczyzny, to nie jesteśmy zachwyceni. Wyraźnie zaczęli spotykać się jeszcze przed tym, jak naszej córce skończyło się 18 lat. Co się dzieje w głowie dorosłego mężczyzny, że zaczyna relację z jeszcze niepełnoletnią dziewczyną?

Odmawianie córce małżeństwa to zły pomysł, bo mogłaby nas nie zrozumieć i zrobić coś na przekór, psując sobie życie. Oczywiście, dopuszczamy, że może być szczęśliwa ze swoim wybrankiem. Ale licząc, że za 20 lat jej mężczyźnie będzie 58, a jej – 38, staje się to trochę przerażające. Urodzi dzieci, a ona chce od razu kilkoro maluchów. Kto je wychowa, jeśli mężczyzna wtedy będzie emerytem?

Mężczyzna jest bardzo zły. Próbowałam jako matka przekonać córkę, aby poczekała, sprawdziła relację, nie spieszyła się. I mieliśmy konflikty z narzeczonym, ale on naciska, że ma uczucia do naszej córki. Proszę, pomóżcie radą, jak ochronić moją córkę?