Nigdy nie rozumiałem, dlaczego z rodzicami musimy wybierać się na morze o szóstej rano. Gdy dorosłem, poznałem prawdę

Kiedy w dzieciństwie jeździliśmy z rodzicami nad morze, za każdym razem budziliśmy się o piątej rano, szybko jedliśmy śniadanie, myliśmy się i biegliśmy na plażę. Nie znosiłem wstawać tak wcześnie, aby iść na plażę. W dzieciństwie zawsze zdziwienie mnie ogarniało, dlaczego o szóstej rano już tam jesteśmy, podczas gdy ludzie przychodzą dopiero około jedenastej. Do tej pory pakowaliśmy już rzeczy i udawaliśmy się do pokoju na obiad i odpoczynek. Zazwyczaj drugi raz w ciągu dnia szliśmy na plażę około szóstej wieczorem. Byliśmy na plaży prawie do późnej nocy.

Gdy stałem się trochę starszy, denerwowałem rodziców, w tym na wakacjach nad morzem. Szczerze nie rozumiałem, dlaczego postępujemy tak, a nie jak inni.

Na to mój tata (lekarz z wykształcenia) odpowiedział, że nie chce leczyć poparzeń, udarów cieplnych ani późniejszego raka skóry na wakacjach nad morzem.

A propos, nigdy nie kupowaliśmy kremów przeciwsłonecznych na wakacje nad morzem. Przy tym praktycznie nigdy nie opalałem się na słońcu.

Po latach zrozumiałem wszystkie zalety wczesnych wizyt na plaży. Teraz moje dzieci również nie chcą wstawać o piątej rano i iść na plażę.

A propos, rano morze wydaje się być szczególnie ciepłe. I głównym trikiem jest wzięcie ze sobą ręcznika, żeby od razu się wytrzeć po wyjściu z wody.