“Odstawiam młodość świadomie. Pewnie. Bez żalu smakuję dojrzałość. Doświadczenie. Boską siłę…”

…Odstawiam młodość świadomie. Pewnie. Bez żalu smakuję dojrzałość. Doświadczenie. Boską siłę.

Przyzwyczajam się do przeszłości. Akceptuję przegapione okazje. Nawet błędy. Pozwalam im być.

Odstawiam ludzi, którzy zranili. Ludzi, którzy leczyli. W miarę starzenia się zostawiam obok siebie najbliższych. Staję się ostrożna wobec ludzi.

Cenię swój czas. Czasami samotność. Jest potrzebna.

Akceptuję zmiany na twarzy, starzenie się mojego ciała. Starzenie ma swoje piękno, przybliża nas do prawdy. Zdejmuje maski. Daje wolność.

Nie spoglądam w przyszłość. Smakuję dzień dzisiejszy. Nasłuchuję dzisiejszej siebie. Moich pragnień. Moich marzeń.

Cieszę się drobiazgami. Uczę się przebaczać to, co nieodpracowane. Modlę się i szukam Boga całym sercem. Uczę się być wierną w drobnych sprawach. Nie kieruję swoim życiem. Ono należy do Boga. Bo w Nim jest moja siła. W Nim – pełnia życia. W Nim – znajduję wszystko.