Patrzę na syna, który ma już ponad 20 lat i nie mogę uwierzyć, że ten mężczyzna kiedyś był moim małym chłopcem. Ale i tak wciąż potrzebuje mamy!

Nigdy nie powinniśmy zapominać, że jesteśmy matkami.

Czasami patrzę na swojego syna, który ma już ponad 20 lat i nie mogę uwierzyć, że ten mężczyzna kiedyś był moim małym chłopcem.

Wyobraźcie sobie, że przed wami stoi czoło dwumetrowego wzrostu, z rozmiarem buta 45 i szorstkim głosem. Chce się od niego oddalić. Bo on już nie jest tym samym, który biegał za sobą chłopczykiem i krzyczał: “Mamo!”

Kocham mojego syna, ale naturalnie nie mogę traktować go jak małego dziecka.

On jest już dorosły, więc jak okazywać mu troskę i miłość? Psycholog poradził mi powstrzymywać się i wyrażać miłość tylko wtedy, gdy syn o to poprosi.

Kiedy chłopak przychodzi i prosi o radę, trzeba mu pomóc. Nie ucz go życia.

Wyczujcie delikatnie, kiedy synowi nie są potrzebne słowa. Doceniajcie jego pragnienie odczuwania niemej troski. Po prostu zróbcie herbatę, napełnijcie talerz jedzeniem i przykryjcie kocem.

W żadnym wypadku nigdy nie starajcie się powstrzymać go przed popełnianiem błędów. Niech sam staje na grablach. Tak, może być dla was tysiąc razy trudno patrzeć na jego cierpienie. Pamiętajcie, że to już nie mały chłopiec.

Chwalcie go nie tylko dlatego, że tak. Niech wie, że jest dobry, ale nie tylko dlatego, że istnieje. Jeśli będziecie chwalić syna za wszystko, bez powodu, rozwinięcie się u niego narcyzm.

Nie próbujcie budować jego osobistego życia za niego. Przestańcie myśleć, że córka sąsiadki, Nina, jest lepsza niż jego Martyna-oszustka. Powinno wam być obojętne. Zapamiętajcie życiową zasadę: jeśli uważacie, że ta dziewczyna nie pasuje do waszego syna, to znaczy, że źle znacie swoje dziecko.

Niech się okaże, że ona jest zła, ale to nie wasz problem.

Cieszcie się z syna, kochajcie go, ale puśćcie go. Zrozumcie, że zawsze będziecie bliskie dla swojego syna.

Jednak nadejdzie czas, gdy on założy swoją rodzinę.

Czy zgadzacie się z autorem?