Przez lata nauczyłam się, których ludzi unikać. Natychmiast moje życie zmieniło się na lepsze i miałem dodatkowe pieniądze

Mądrość przychodzi z latami. Dopiero w dorosłym życiu zdałam sobie sprawę, że nie wszyscy ludzie powinni być traktowani jednakowo. Przemyślałam mój krąg znajomych i dzięki temu moje życie znacznie się poprawiło. Dlatego chcę podzielić się z wami kilkoma moimi spostrzeżeniami.

Wyeliminowałam jedną zazdrosną osobę ze swojego kręgu towarzyskiego. Gdy tylko się z nią czymś dzieliłam, natychmiast pojawiały się problemy i kłopoty. Gdy przestaliśmy się komunikować, wszystko się poprawiło.

Potem zrezygnowałam ze złych ludzi. Gdy tylko w moim otoczeniu było mniej hipokryzji, zaczęło pojawiać się mniej plotek na mój temat.

Przeanalizowałam swoje relacje z najbliższymi znajomymi i zdałam sobie sprawę, którzy z nich planują czerpać ze mnie korzyści. Okazało się, że “wannabes” stanowili 40% reszty mojej grupy znajomych. Kiedy mogłam coś zrobić, byli przy mnie, ale kiedy potrzebowałam pomocy, po prostu chowali się w krzakach.

Wtedy przestałam komunikować się z marudzącymi. Nie narzekam na swoje życie i jestem naprawdę zmęczona słuchaniem ludzi, którzy ciągle mnie lekceważą. Każdy ma swoje problemy. Dlaczego więc nie rozwiązać ich po cichu?

Miałam 2-3 osoby, które po prostu dusiły mnie swoją irytacją. Ciągle do mnie pisali, dzwonili rano, przychodzili w odwiedziny. Taka nadmierna uwaga była naprawdę irytująca.

Trzymaj wokół siebie tylko najbliższe i najbardziej zaufane osoby, które nie opuszczą Cię w trudnej chwili i zawsze przyjdą Ci z pomocą. To im powinieneś poświęcać swój czas i energię!