Przeżyłam 5 lat z cholerycznym mężczyzną. Długo cierpiałam, ale nie zostawił mi wyboru

Czy zdarzyło się tobie wybaczyć ukochanej osobie nawet to, co było tego nie warte? Mi się to zdarzyło. Przez 5 lat starałam się żyć z kochanym mężczyzną, musiałam dostosowywać się do niego, wybaczać i wielokrotnie płakać.

Ostatni wspólny rok życia z nim był najtrudniejszy. Już nie czułam tej silnej miłości, która była na samym początku. Chociaż w ogóle nie czułam żadnych pozytywnych uczuć. Raczej była to zmęczenie i nerwowość. Nie wiedziałam, kiedy znów wybuchnie lub na co się zdenerwuje. Wydawało się, że wszystko jest w porządku, a za chwilę krzyczy jak szalony.

Rozstanie było trudne. Mąż raz przeklinał mnie i groził, innym razem błagał, żebym została i obiecywał, że postara się dla mnie zmienić. Ale wiedziałam, że nawet jeśli chciałby – nie potrafi. Typowy choleryk.

Z czasem dowiedziałam się, że życie go ukarało. Spotykał się z dziewczyną. Te same problemy zaczęły się powtarzać. Po kilku miesiącach ona go opuściła, wykradając mu dużą sumę pieniędzy.

I takie przykre momenty się zdarzają. Ale cóż, takie jest życie. Nigdy nie wiesz, co może się zdarzyć w przyszłości.