Swoje przeznaczenie można spotkać tam, gdzie się tego nie spodziewasz. A czasem nawet zepsute spotkanie może przerodzić się w coś dobrego

Nie przepadam za niepunktualnymi ludźmi. Dlaczego nie można po prostu przyjść na czas na spotkanie, randkę, rozmowę kwalifikacyjną? To zwykła niegrzeczność i brak szacunku wobec osoby, z którą się umówiłeś!

Ale najbardziej wymowny był przypadek, gdy kończyłam studia. Na piątym roku poznałam chłopaka. Przystojny, wesoły, ale bardzo niepunktualny.

Umówiliśmy się na pierwszą randkę. Miejscem spotkania był kinoteatr. Mieliśmy się spotkać 15 minut przed rozpoczęciem seansu. Przyszłam na czas. Jego tam nie było. Kupiłam bilety, wzięłam popcorn. W końcu dwa razy do niego dzwoniłam. Spóźnił się. Przyszedł pół godziny później niż umówione. Stałam w holu i czekałam, aż podejdzie. Już nawet nie bardzo miałam ochotę iść na seans. Ale mimo to poszłam.

Po seansie wróciłam do domu – nie chciało mi się już więcej spacerować.

Chłopak przeprosił i zaproponował, że pójdziemy znowu na randkę następnego dnia. Twierdził, że to się stało przypadkowo, że się spóźnił. Obejrzeliśmy to i obiecał naprawić swoje zaniedbanie.

Następnego dnia w ogóle nie przyszedł. Siedziałam na ławce w parku przez godzinę. Czekałam. Ale nic nie dzieje się po prostu tak. Tego dnia w parku poznałam chłopca, który naprawdę mnie zaciekawił. A co najważniejsze, był punktualny!

Swoje przeznaczenie można spotkać nie tam, gdzie się tego oczekuje. A czasem nawet zepsute spotkanie może przemienić się w coś dobrego.