Umiejętność gotowania pysznego jedzenia to nie tylko zadanie dla mężczyzn, prawda?

Po rozwodzie postanowiłem, że nie chcę umawiać się z nikim. Bardzo chciałem po prostu żyć w ciszy. Moje myśli domagały się spokoju. Ale okres samotności nieco się przedłużył.

Nie mogę powiedzieć, że przedtem miałem wspaniałe umiejętności kulinarne, ale ziemniaki mogłem usmażyć, a prostą zupę też dałem radę zrobić.

Ale kiedy żyjesz sam przez pewien czas, zaczynają nudzić się makarony i kiełbaski. Nauczyłem się gotować smaczne potrawy. Jednym słowem, nie chodzę głodny.

W piątkowy wieczór przygotowałem sobie zupę krem.

W sobotę przypadkowo spotkałem na ulicy przyjaciela, którego nie widziałem od dzieciństwa. I tak słowo w słowo – dowiaduje się, że mieszkam sam. Zaprosiłem go do siebie na obiad. Nalałem najpierw zupy kremowej, potem położyłem mięso. Kolega zapytał: “Skąd takie jedzenie?”. Odpowiedziałem, że sam je przygotowałem. Potem siedział i patrzył na mnie podejrzliwie. W końcu zapytał, czy jestem gejem.

Przy okazji, kiedy jadł mięso z obu stron buzi, chwalił się, że absolutnie nie umie gotować, jakoby to nie była rola mężczyzny… Żywi się jedzeniem albo z supermarketu, albo kiełbasą. A potem zdziwił się, skąd ma wrzody żołądka. Naprawdę, skąd?