Jak rozpoznać, że nie jesteście szanowani: 6 głównych oznak

Kiedyś pisałam o pewnej damie-psycholog, która nie mogła zrozumieć, jakie są problemy jej klienta, Roberta. Ten bardzo zamożny Robert przychodził na konsultacje bezpośrednio do biura; nie miał czasu odwiedzać gabinetu psychologa. W końcu ten Robert zaczął nawet brać prysznic tam, w swoim luksusowym biurze, które było wyposażone w najwyższej jakości sprzęt i wygodę. Dla niego to było zrozumiałe.

Następnie, po kąpieli, przechadzał się przed tą damą; ubierał się i wycierał podczas sesji terapeutycznych. Bez żadnych ukrytych intencji; po prostu nie uważał jej za osobę godną uwagi.

Tak rzymskie matrony kąpały się przy swoich niewolnikach. A co w tym takiego?

Dama-psycholog pobierała opłaty, ale nie mogła zrozumieć, w czym tkwi problem. Albo nie chciała. Wygodniej jej było myśleć, że klient ma jakieś skomplikowane problemy psychologiczne. Robert, ten bogacz o paradoksalnym zachowaniu! Chociaż wszystko było oczywiste. Nie szanowano jej. Dlatego chodzili przed nią bez spodni. I to jest bardzo prosty i oczywisty znak, że nie jesteście szanowani.

Podczas rozmowy z wami ktoś rozprasza się na przykład pisząc wiadomości lub czytając coś innego. Przerywa wam i mówi o czymś zupełnie innym. Wy zostajecie z otwartymi ustami, utykając na pół zdania. Nie ubiera się odpowiednio. Przychodzi do was, pozostawiając na przykład szlafrok, pomimo że to spotkanie jest umówione i nie jesteście bliskimi znajomymi. I nie jest to spowodowane żadnymi problemami zdrowotnymi.

On po prostu uważa, że nie ma sensu stroić się dla was. Golenie się, czesanie czy przewijanie ubrania – nie ma potrzeby. Osoba coś żuje. Rozmawia z wami, jedząc. Albo pije herbatę, nie oferując wam. Nawet w przypadku wideokonferencji nie proponuje, na przykład. Siorbie z kubka. Brzęczy łyżeczką. Może oczywiście umiera z pragnienia! Ale nadal jest to w jakiś sposób niewygodne. Osoba prawie zawsze spóźnia się i „rozciąga” czas. Zamiast ustalonych, powiedzmy, 45 minut, zatrzymuje was na godzinę półtorej. I nie reaguje nawet na wyraźne wskazówki, że czas się skończył. A oto główny i najważniejszy znak, że nie jesteście szanowani.

Czujecie się nieswojo i niekomfortowo w obecności drugiej osoby. Szukacie usprawiedliwienia jej zachowaniu, jak ta pani-psycholog. Wiesz, ma to sens, jeśli dostajesz za to tak dużo pieniędzy, że jesteś gotowy to znosić. I nie masz innego źródła dochodu. Albo jest ci obojętne, jak zarabiasz pieniądze.

W innych przypadkach powiedz, że czujesz się nieswojo. W każdym sensie. Chociaż najczęściej mówienie tego jest bez sensu. Twoje uczucia nie interesują osoby, która bierze prysznic w twojej obecności.

Jeśli chcesz zachować swoje godności – unikaj kontaktu. I tak, to absolutnie bezsensowne w kwestii nauki, negocjacji biznesowych czy terapii. Tam, gdzie nie ma szacunku, nic dobrego się nie wydarzy. To jest prawo.