Mam zasady – nie mieć żadnych finansowych spraw z rodziną, odpowiedziała matka. A teraz zastanawia się, dlaczego z nią nie rozmawiam

Moja matka wystawiła mnie w najbardziej nieodpowiednim momencie swoimi dziwnymi zasadami. Ma zasadę, że nie pożycza pieniędzy i nie prosi o nie rodziny і w ogóle nie przeprowadza żadnych transakcji finansowych z rodziną, aby później nie kłócić się o pieniądze.

To zasada godna uwagi, ale czasami nie trzeba ślepo trzymać się reguł; trzeba użyć rozsądku. Moja matka nie zrozumiała tego i teraz jest oburzona, że nie chcę jej widywać i nie pozwalając mi na komunikację z moją wnuczką.

Co zrobiła dla mnie i mojej wnuczki, kiedy najbardziej jej potrzebowałyśmy? Rozłożyła ręce i doradziła, abym nie poddawała się.

Przez ostatni rok mój mąż i ja przechodziliśmy przez trudny okres. Najpierw on stracił pracę, a potem ja również zostałam zwolniona. Było wiele napięć związanych z pieniędzmi, a następnie dowiedzieliśmy się o mojej ciąży. To było prawdziwym wyzwaniem dla naszej rodziny.

Nie prosiłyśmy nikogo o pożyczkę, ponieważ nie chcieliśmy gromadzić długów, a w naszej sytuacji nie było pewne, kiedy będziemy w stanie cokolwiek spłacić.

Walczyliśmy na własną rękę i mogliśmy nadal to robić, gdyby właścicielka nie przyszła do nas w ósmym miesiącu. Postanowiła sprawdzić stan mieszkania i od razu zauważyła mój brzuch.

Zaczęła krzyczeć, że nie zgodziliśmy się na dziecko, więc albo zapłacimy więcej, albo musimy się wyprowadzić do końca miesiąca. Do końca miesiąca został tylko tydzień.

Nie mieliśmy gotówki w ręku i opuścilibyśmy mieszkanie, zanim otrzymalibyśmy pensję.

Moja mama ma drugie mieszkanie, które wynajmuje, ale od kilku miesięcy nikogo tam nie było, ponieważ mama robiła remont po wyprowadzce ostatnich lokatorów i szukała nowych. Myślałam, że nie będzie miała problemu z tym, aby pozwolić nam tam zamieszkać na kilka miesięcy, ponieważ mieszkanie i tak stało puste, a ja nie byłam jej obcą osobą.

Jednak mama powiedziała, że ma już plany na pieniądze, które może uzyskać za to mieszkanie. Mój mąż zaproponował, że zapłacimy za dwa tygodnie, kiedy dostaniemy pensję.

– Mam zasadę – nie mieć żadnych finansowych spraw z rodziną, bo będziemy się kłócić – mama potrząsnęła głową, zachęcając nas, że wierzy, iż znajdziemy rozwiązanie.

Wszystkie te działania mojej matki wysłały mnie do szpitala, a mój mąż musiał sam zająć się mieszkaniem. Moja teściowa bardzo pomogła.

Nie mogła wesprzeć nas finansowo, ale skontaktowała się z przyjaciółką z innego miasta, która miała syna pracującego za granicą, który miał puste mieszkanie.

Zupełnie obcy ludzie spotkali się z nami w połowie drogi, nie zważając na czynsz i powiedzieli nam, żebyśmy płacili ostrożnie i nie przeszkadzali sąsiadom. To wszystko działo się na tle zachowania mojej własnej matki, z którą myślałam, że mam normalne relacje.

Niedawno urodziłam dziecko, ale nie powiedziałam o tym matce, nie zaprosiłam jej do szpitala, dowiedziała się o tym od mojej teściowej. Moja mama jest pełna pretensji i nie rozumie, dlaczego tak się zachowuję.

Ale nie chcę słuchać jej pretensji po tym, jak się zachowała. Nie chcę się z nią kłócić. Cóż, niech myśli, że nie pokłóciliśmy się, po prostu teraz nie ma córki ani wnuczki.