Nie mam już cierpliwości do rozmów z ludźmi, którzy wywołują tylko negatywne emocje…

Nie mam już cierpliwości do rozmów z niektórymi ludźmi, którzy wywołują tylko negatywne emocje.

Nie chcę nikogo oskarżać ani nikomu niczego udowadniać.

Nie, nie stałam się zarozumiała, po prostu nauczyłam się rozumieć i doceniać tych niewielu, którzy cenią moją miłość i moje podejście do nich.

Zrozumiałam, że słowa nic nie znaczą, trzeba obserwować czyny.

Zrozumiałam, że jeśli ktoś traci moje szacunek, to choćbym się starała, nigdy nie będę mogła patrzeć na niego tak samo jak wcześniej.

Zrozumiałam, że niektóre rzeczy mogę zapomnieć, ale mogę je też przebaczyć.

Zrozumiałam, że najlepszym wyjściem z niektórych sytuacji jest po prostu odpuścić i pamiętać bez urazy.

Zrozumiałam, że ci ludzie, dla których kiedyś ryzykowałabym życiem, tego nie zasługują.

Zrozumiałam, że nie mogę udowadniać prawdy, bo każdy ma swoją.

Zrozumiałam, że nie chcę mieć już nic wspólnego z ludźmi, którzy kiedyś źle się ze mną obchodzili.

Niech im będzie dobrze. Ale niech będą z dala ode mnie.