Pewnego dnia zauważyłam, że mój mąż zaczął codziennie dzwonić do swojej matki, prawie 3 razy dziennie. Zaczęłam podsłuchiwać jego rozmowy, niby przypadkiem. Zdenerwowało mnie to i teraz myślę o rozwodzie

Pobraliśmy się z Michałem prawie 7 lat temu. Jest bardzo dobrym, spokojnym i odpowiedzialnym człowiekiem. Byłam bardzo szczęśliwa, że go poznaliśmy, ponieważ jest bardzo dobrym człowiekiem, zawsze wspierał mnie we wszystkim. Mamy syna, który niedawno skończył 5 lat.

Michał i ja wiedliśmy dobre życie, tak jak wszyscy inni. Ale z czasem zaczęłam zauważać, że z jakiegoś powodu mój mąż jest bardzo zależny od opinii swoich rodziców. Michał bardzo często dzwoni do mamy i taty, może 3 razy dziennie, a czasem nawet więcej. Opowiada im o wszystkim, co dzieje się w domu, absolutnie o wszystkim.

Moi teściowie wiedzą o nas wszystko: kto do mnie przyszedł, o czym rozmawialiśmy, co kupiliśmy i za ile. Na początku oczywiście nie widziałam w tym nic złego, ale Michał mówi im też wszystko o mnie, jak mi idzie w pracy, ile dostałam podwyżki, o czym rozmawiałam z koleżanką przez telefon.

Mówi nawet swojej matce i ojcu o wszystkich naszych planach. Pewnego dnia rozmawialiśmy z mężem o tym, że fajnie byłoby kupić nowy samochód, bo nasz niestety często się psuje.

Gdy tylko rozmawialiśmy, usłyszałam, jak mój mąż natychmiast dzwoni do teściowej i opowiada jej wszystko słowo w słowo. Sama już rozmawiałam o tym z teściami. Tłumaczyłam rodzicom męża, że to wcale nie jest miłe, nie podoba mi się, że Michał opowiada o nas wszystko.

Długo przekonywałam, że tak nie powinno być, ale jego matka się sprzeciwiła, mówiąc, że nie ma w tym nic złego i nie widzi w tym nic złego, bo on jest ich synem, a ona jego matką.

Ale wcale mi się to nie podoba, nie chcę, żeby tak było, a oni tego nie rozumieją. Myślałam nawet o rozwodzie, ale Michał to dobry człowiek.

Może z wiekiem się zmieni i przestanie przekazywać matce wszystkie szczegóły, jak to mówią. Jak odzwyczaić takiego człowieka od opowiadania matce o wszystkim w najdrobniejszych szczegółach?