Teresa przyłapała swojego męża, Jerzego, na zdradzie, a on obiecał, że naprawi swoje postępowanie i zaproponował rozpoczęcie wszystkiego od nowa. Jej zaskakująca odpowiedź zasługuje na uznanie

Po ośmiu latach wspólnego życia Teresa odkryła serię zdrad swojego męża, które, jak się okazało, trwały dość długo i zaczęły się prawie od razu po ślubie. Nie zdecydowała się na milczenie, więc na tle tak nieprzyjemnej sytuacji wybuchł ogromny skandal, w wyniku którego Jerzy zebrał swoje rzeczy i na jakiś czas opuścił żonę.

Po tygodniu zrozumiał, że nie chce rozbijać rodziny i postanowił, że obraza żony już przeminęła. Zrozumiał, że nadszedł czas na zawarcie rozejmu.

Kiedy Teresa zobaczyła swojego męża Jerzego na progu mieszkania, nie była wcale zaskoczona. Była jednak zaskoczona chłodem, z jakim ją przyjął. Nie zastanawiając się długo, Jerzy zaczął prosić o wybaczenie. Zaproponował Teresie, żeby zaczęli wszystko od nowa.

Teresa odpowiedziała mu: “Dobrze, zgoda. Tylko w takim razie oczekuję od ciebie zalotów, kwiatów, prezentów, a także chciałabym słyszeć piękne serenady pod oknem. Oczywiście, powinniśmy się także widywać, ale tylko ja mogę nie przychodzić na te spotkania, ponieważ moja mama nie pozwoli mi wyjść”.

Rozmowa zakończyła się w tym miejscu. Rozejm oczywiście nie nastąpił, ponieważ Teresa była przekonana, że po serenadach, prezentach i innych dowodach uwagi rozpocznie się nowy cykl niewierności, na co nie była gotowa. Rozwód nie był daleko.