W wieku 19 lat zakochałam się w swoim szefie, który miał wtedy 39 lat. Różnica wieku nie przeszkadzała mi, a to była fascynująca historia

Zawsze przyciągały mnie mężczyźni znacznie starsi ode mnie. Było z nimi ciekawiej, byli bardziej doświadczeni w życiu.

W wieku 19 lat zakochałam się w swoim szefie, który miał wtedy 39 lat. Prawie cały czas spędzaliśmy razem. Po pół roku związku dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Anton traktował mnie bardzo dobrze.

Wzięliśmy ślub, urodziłam syna, moi rodzice trochę uspokojili się i zdawali się akceptować moją decyzję.

Z Antonem żyliśmy w zgodzie. Rzadko się kłóciliśmy, wieczorami chodziliśmy do teatru lub kina. Nasz syn dorastał i sprawiał nam radość.

Kiedy mężczyźnie skończyło się 58 lat, miał udar. Nie udało się go uratować.

Pierwszy rok po jego śmierci był dla mnie bardzo trudny. Nie mam zamiaru teraz opisywać, co przeszłam w tym czasie.

Teraz mam 39 lat, a syn jest już dorosły. Ma swoje sprawy i zainteresowania, a ja pozostałam sama. Wtedy po raz pierwszy pomyślałam o zbudowaniu swojego własnego życia.

Nie chciałam starości spędzić samotnie.

Zarejestrowałam się na portalu randkowym. Na początku szukałam mężczyzn w wieku 50-60 lat. Poszłam na kilka randek i bardzo się zawiodłam. Rozmowy o nieszczęśliwym życiu i byłych żonach mnie zmęczyły. To były osoby, które dawno straciły zainteresowanie życiem.

Zmniejszyłam zakres wiekowy i zaczęłam szukać mężczyzn w wieku 40-50 lat. Ale i tu spotkało mnie rozczarowanie. Starsi mężczyźni bez wątpienia mnie zainteresowali. Nie, to na pewno nie było dla mnie.

Wszystko zmieniło się, gdy do mnie przyszło syn z przyjaciółmi. Dokładnie wtedy przyłapałam się na myśli, że interesuje mnie spędzanie czasu w ich towarzystwie.

W tej samej nocy na portalu randkowym zaczęłam szukać młodszych mężczyzn w wieku 20-30 lat. Bez trudu znalazłam kilka dobrych propozycji na spotkanie.

Zaryzykowałam i spotkałam się z Michałem. Miał ledwie 22 lata. Poszliśmy do kina, posiedzieliśmy w kawiarni, a potem zaprosił mnie do siebie. Tego wieczoru byłam w siódmym niebie z szczęścia i uniesienia.

Oczywiście, wyglądam znacznie młodziej niż moje lata, ale data urodzenia w paszporcie nikt nie odwołał.

Okazjonalnie spotykam się z innymi mężczyznami, ale nie wychodzimy poza spotkania. Czasem pojawiają się myśli, że być może będę mogła zbudować życie z kimś znacznie młodszym ode mnie. Przecież istnieją takie pary. Jednak jedyna rzecz, której bardzo się boję, to to, że mój syn dowie się o moich przygodach i źle to zrozumie.