Zadalam mężowi jedno pytanie i zrozumiałam, że od dawna mnie nie kocha

Pewnie każda kobieta zastanawiała się, jakie uczucia żywi do niej jej ukochany mąż i czy w ogóle je ma. Oczywiście, osoba może mówić o swoich uczuciach bezpośrednio, ale nie zawsze jej słowa są prawdą. Tak było i w moim przypadku. Byłam pewna, że mój mąż naprawdę mnie kocha, ale jedno proste pytanie pomogło mi zmienić zdanie…

Poznaliśmy się z mężem jeszcze na studiach. Nasze pierwsze spotkanie, po którym zaczęliśmy się komunikować, odbyło się w bibliotece. Tak, to wszystko działo się jak w romantycznym filmie. Nie wierzyłam, że coś takiego może przydarzyć się w moim życiu. Po pewnym czasie zaczęliśmy się spotykać, a po ukończeniu studiów wzięliśmy ślub.

Nasz związek był piękny, i wiele osób zazdrościło nam naszego szczęścia. Kupiliśmy własne mieszkanie, samochód i regularnie podróżowaliśmy razem na wakacje. Mój mąż był troskliwy, wyrozumiały i zawsze starał się sprawić mi przyjemność. Ja z kolei starałam się dbać o niego i tworzyć harmonijną wspólną przyszłość. Kto by przewidział, że wszystko to było na próżno…

Ostatnio zauważyłam, że mąż staje się wobec mnie bardziej chłodny. Oczywiście, uspokajałam się myślą, że jest bardzo zajęty pracą i nie może poświęcić mi i naszemu dziecku dużo czasu. Długo to znosiłam i starałam się nie kłócić z nim, ale w pewnym momencie postanowiłam poruszyć ten temat. To rozmowa dokładnie mnie przekonała, że mąż przestał mnie kochać…

Rozmowa odbyła się podczas kolacji. Jak zawsze, przywitałam męża po pracy i zrobiłam kolację. Nasze dziecko było u dziadków. Rozpoczęłam rozmowę:

  • Musimy przeprowadzić się z tego mieszkania. Znalazłam ciekawszą opcję: tam są sklepy, apteka i szkoła w pobliżu. Będzie mi wygodniej. I tak swoją drogą, do twojej pracy będzie tylko 5 minut jazdy.
  • Nie rozmawiajmy o tym. Teraz nie mam takich planów – odrzekł mąż.
  • Rozumiem – powiedziałam. A jak w ogóle widzisz swoje życie za kilka lat?

I tutaj usłyszałam coś, co przekonało mnie, że mój mąż nie kocha mnie od dawna…

  • No, planuję wprowadzić pewne zmiany w biznesie, pojechać na wakacje do Europy. Chcę też kupić domek letniskowy, żeby spędzać tam spokojnie letnie wieczory…

Mąż jeszcze długo opowiadał o swoich planach, a ja słuchałam milcząco i wyciągałam wnioski.

Tak, to właśnie pytanie o to, jak mąż widzi swoje życie za kilka lat, pomogło mi odpowiedzieć na pytanie, czy mnie kocha. Pomogła zwykła rozmowa. Przekonałam się, że już od dawna przestał mnie kochać… Jak zrozumiałam to? Chodziło o to, że podczas rozmowy o swoim przyszłym życiu mąż ani razu nie wspomniał o mnie, o naszych wspólnych planach lub celach. Rozmawiał tylko o sobie. Jego wypowiedź była zbudowana tak, jakby za kilka lat nie było mnie w jego życiu. Po tej rozmowie zapytałam go bezpośrednio, czy mnie kocha, i dostałam szczere odpowiedzi, że już od dawna nie ma uczuć, ale ze względu na nasze dziecko nie myśli o rozwodzie.

Jeśli mąż kocha swoją żonę, na pewno będzie obecny w jego przyszłych planach. Niestety, w moim przypadku to się nie stało…”