Żona uważała, że jej mąż przestał ją kochać. Przeczytawszy wiadomości na jego telefonie, zrozumiała, jak bardzo się myliła, i rozpłakała się

Anna i Piotr spędzili pięć lat małżeństwa. Żonie wydawało się, że los obdarzył ją mężczyzną idealnym pod każdym względem. Jednak w pewnym momencie ich związek się pogorszył na tyle, że Anna nie wykluczała rozwodu. Jedna wiadomość na messengerze wywróciła wszystko do góry nogami.

Anna poznała Piotra, kiedy po ukończeniu studiów rozpoczęła pracę w firmie. On był jej szefem, o osiem lat starszym. Piotr wydawał się młodej dziewczynie bardzo dojrzałym i niezależnym mężczyzną, ale nie traktowała go jako romantycznego partnera.

Na początku Anna odrzucała zaloty Piotra, ponieważ dwa czynniki ją niepokoiły: różnica wieku i fakt, że jest jej szefem. Jednak mężczyzna był bardzo uparty, a w końcu serce dziewczyny roztopiło się.

Pobrali się, a po ślubie Anna nadal pracowała w tej samej firmie. Jednak gdy dowiedziano się o jej ciąży, mąż nalegał, aby odeszła z pracy, aby chronić siebie i przyszłe dziecko. Anna się zgodziła.

Aby jak najbardziej odciążyć żonę od domowych obowiązków związanych z praniem, sprzątaniem i gotowaniem, Piotr zatrudnił służącą. Gdy urodził się syn, w domu pojawiła się niania.

Anna nie mogła uwierzyć w swoje szczęście. Słuchała opowieści przyjaciółek o tym, jak mężczyźni lub chłopcy zmuszają je do pracy, i cieszyła się, że jej mąż okazuje jej taką troskę.

Ale wszystko zmieniło się, gdy synowi skończyły się trzy lata i poszedł do przedszkola.

“Po co nam niania i sprzątaczka? Przecież i tak siedzisz w domu, więc możesz sobie poradzić z obowiązkami domowymi”, powiedział Piotr jednego dnia. Annie nie była zachwycona tym, że mąż wydawało się, że lekceważy jej pracę domową.

Zaczęła odczuwać wyrzuty sumienia i nawet poważnie zastanawiała się nad powrotem do pracy. Jednak, ku swojemu zdziwieniu, Piotr był przeciwny. Nie chciał, aby żona stała się znowu jego podwładną. A może miał coś do ukrycia? Być może miał romans w pracy?

Te myśli nie dawały Annie spokoju, zwłaszcza że Piotr zaczął stopniowo oddalać się od niej. Często zostawał w pracy do późna, niechętnie nawiązywał kontakt w domu. Mąż był zagubiony w swoich myślach.

Pewnego dnia Piotr wrócił do domu po pijanemu, co wcześniej mu się nie zdarzało. Gdy doszedł na kanapę, położył się i zasnął. W międzyczasie zadzwonił telefon, który zostawił na stole. Anna nie mogła się powstrzymać od pokusy, aby zajrzeć do telefonu męża. Tam znalazła wiadomość od jego kolegi na messengerze: “Jak się czujesz? Czy dotarłeś do domu?”

Anna poczuła ukłucie zazdrości, myśląc, że to wiadomość od kobiety. Jednak przeglądając rozmowę w czacie, żona zrozumiała, że się myliła. Mąż rozmawiał ze swoim przyjacielem.

Jej uwagę przyciągnęła następna wiadomość od Piotra skierowana do przyjaciela: “Nie wiem, jak powiedzieć Annie, że niedługo stracę pracę. Wstyd mi, że jako mężczyzna nie będę w stanie utrzymać rodziny. Nie chce mi się wracać do domu. Co mam robić?”

Wtedy Anna wszystko zrozumiała. Jej serce ulżyło. Następnego dnia aktywnie zaczęła szukać pracy i znalazła inną firmę, która zaoferowała jej godziwe wynagrodzenie.