Moja mama bardzo mnie zaskoczyła, bo wyszła za mąż w wieku 62 lat. Przez ostatnie dwa lata mieszkała z nami. Sami zaproponowaliśmy jej przeprowadzkę do nas po śmierci taty, a potem mama poinformowała nas, że wyjeżdża od nas

Moja mama bardzo mnie zaskoczyła, planując wyjść za mąż w wieku 62 lat. Nawet nie przyszłoby mi do głowy, że może coś takiego zrobić.

Przez ostatnie dwa lata moja mama mieszkała z nami, mój mąż i ja zaprosiliśmy ją, aby wprowadziła się do nas po śmierci mojego ojca. Widzieliśmy, jak ciężko przeżywa stratę, ponieważ ona i mój tata żyli razem przez 35 wspaniałych lat, dusza w duszę.

Nie mogliśmy zostawić mamy samej, więc postanowiliśmy przenieść ją do nas. Mamy duży dwupiętrowy dom z mężem i dwójką dzieci. Jest wystarczająco dużo miejsca dla wszystkich, a mama będzie mogła uciec od swoich smutnych myśli.

Na początku wszystko było u nas w porządku, mama bardzo mi pomagała, bo zajmowała się wszystkimi pracami domowymi i wnukami. Mama zawoziła dzieci do szkoły, potem je odbierała i zabierała do klubów. Moja córka chodziła do szkoły muzycznej, a syn uprawiał sport.

Szczerze mówiąc, mama zdjęła mi z barków wiele zmartwień. Mogłam więcej pracować i więcej zarabiać.

Mąż również był zadowolony, ponieważ od momentu pojawienia się mamy w naszym domu, zawsze czekał na niego pyszne śniadanie rano i po pracy – obfita kolacja.

Mieliśmy nadzieję, że mama jest z nami szczęśliwa, ale ostatnio czuła się trochę smutna.

Nie raz pytałam ją, co jest nie tak, może w jakiś sposób ją uraziliśmy, ale ona sucho odpowiadała, że wszystko jest w porządku.

Potem mama zaczęła się gdzieś oddalać, jeździła do miasta, mówiła, że to z powodu spraw.

Później okazało się, że mama chodziła na spotkania z jakimś mężczyzną. Zaczęła coraz częściej wychodzić z domu na spacery, do kina, do parku.

Nie mogłam się z tym pogodzić, nie mogłam zrozumieć, dlaczego to robi. Przecież w domu wszystko było w porządku, mama miała swój pokój i wszystko, czego potrzebowała. Wciąż pocieszałam się myślą, że ta komunikacja wkrótce się skończy.

Pewnego dnia moja matka wróciła do domu i powiedziała, że musimy porozmawiać. Powiedziała mi, że zamierza wyjść za mąż i zapytała mnie, co o tym myślę.

Byłam oniemiała. Co to za małżeństwo w wieku 62 lat? Niedawno została wdową. Jesteśmy jej rodziną. Dlaczego musi wychodzić za mąż?

Moja matka bardzo się na mnie obraziła. Powiedziała, że myślę tylko o sobie i jej nie rozumiem.

Kilka dni później spakowała swoje rzeczy i wprowadziła się do tego mężczyzny. W ogóle do mnie nie dzwoni.

Nie chciałam zaakceptować tej sytuacji, a moja matka nie zamierzała zrobić żadnego kroku w moją stronę.

Zostawiła mnie samą ze swoimi problemami. Nie ma do mnie żalu, że muszę być rozdarta między dziećmi, pracą i domem.

Kilka dni temu mama zadzwoniła na mój numer i powiedziała mi, że wyszła za mąż.

Nie rozumiem, jakiej reakcji ode mnie oczekiwała. Że zacznę jej gratulować?

Zdradziła pamięć o moim ojcu, postawiła swoje osobiste szczęście ponad wartościami rodzinnymi.

Obcy człowiek stał się dla niej ważniejszy niż córka i wnuki. Nie mam pojęcia, jak dalej będzie wyglądała nasza komunikacja.