Nie mogłem stawić się przed swoją rodziną i przyjaciółmi razem z moją żoną. Stale czułem wstyd za to, co zrobiłem

W moim życiu wydarzyła się dziwna sytuacja, i nie wiem, co mam teraz zrobić.

Być może poradzicie mi coś. Teraz mogą mnie potępić, zwłaszcza kobiety, i nie zrozumieją, ale mimo to postanowiłem opowiedzieć. W czasie studiów spotykałem się z Anną, później zachodziła w ciążę i przygotowywaliśmy się do ślubu. Mimo że nie kochałem jej, zdecydowałem się być z Anną, ponieważ jestem odpowiedzialny za dziecko, które ma rosnąć w pełnej rodzinie. Myślałem, że być może zdołamy się dogadać, a uczucia mogą się pojawić w przyszłości. Można jakoś z tym żyć.

Jednak pojawił się pewien problem – była otyła. Ja preferuję szczupłe kobiety, ale to już była skomplikowana sprawa! Bardzo wstydziłem się przed przyjaciółmi. Było mi bardzo niezręcznie patrzeć im w oczy, ponieważ wszyscy mówili, że ona nie jest dla mnie odpowiednia. Żyliśmy razem jak sąsiedzi, nie wychodziłem z nią nigdzie i w ogóle jej nie chciałem. I ona to wszystko rozumiała.

Następnie urodził się nasz syn – to chyba najlepszy prezent, jaki mogła mi dać. Niestety, po porodzie stała się jeszcze grubsza.

Cały czas jadła i spała, bo była bardzo zmęczona opieką nad małym dzieckiem! W ogóle jej nie rozpoznawałem, bo przed ślubem była pulchna, ale zawsze zadbana. A teraz po prostu uciekałem z domu.

Tak żyłem nie dłużej niż dwa miesiące, a potem złożyłem pozew o rozwód. Nie mogłem być z kobietą, którą nie kochałem siłą. Była mądra, rozumiała całą sytuację, i rozeszliśmy się bez konfliktów. Wreszcie stałem się wolny, i nie było granic mojemu szczęściu, gdy ostatecznie się wyprowadziła.

Minął już rok, odkąd jej nie widziałem. Po prostu przelałem pieniądze na konto dla dziecka, a sam miałem wiele pracy i nawet nie zauważyłem, jak upłynął taki czas.

I teraz niedawno spotkałem ją przypadkowo na ulicy. Tak bardzo się zmieniła, nie uwierzycie! Nie mogłem zrozumieć, co się stało. Stała się prawdziwą pięknością. Piękna fryzura, wysokie obcasy, schudła… Gdyby była od samego początku taka, nigdy bym jej nie zostawił. Teraz po prostu stoi przede mną, nie mogę przestać myśleć o niej.

Zawsze o niej myślę. Ale nie rozumiem, dlaczego od razu nie zaczęła dbać o swój wygląd? Wtedy bym nie składał wniosku o rozwód.

Co jej przeszkadzało zadbać o siebie? Chciałbym ją odzyskać! Ale nie wiem, jak to zrobić. Zwłaszcza że była także dobrą gospodynią, w domu zawsze było czysto i schludnie. Teraz zastanawiam się…

Co byście mi poradzili?