Zawsze wiedziałam, że branie pieniędzy od teściowej nie jest dobrym pomysłem, ale mój mąż chciał jak najszybciej wykończyć nasz dom. A teraz jego matka chce z nami zamieszkać, a ja nie mam zamiaru mieszkać z teściową

Mój mąż i ja marzyliśmy o własnym domu od chwili, gdy się pobraliśmy. Jego rodzice podarowali nam działkę w prezencie ślubnym.

Oboje ciężko na nią pracowaliśmy, bo chcieliśmy jak najszybciej wprowadzić się do naszego domu. Nawet nie poszłam na urlop macierzyński; urodziłam dziecko, a mama się nim opiekowała, a ja wróciłam do pracy.

Mieszkaliśmy w jednopokojowym mieszkaniu, które dostaliśmy od babci. Potem sprzedaliśmy to mieszkanie i zainwestowaliśmy wszystko w dom.

Nasz dom jest duży, ma dwa piętra, więc potrzeba dużo pieniędzy, aby wszystko uporządkować.

Matka mojego męża od wielu lat pracuje w Wielkiej Brytanii.

Ma dwóch synów: mojego męża i jego młodszego brata.

Brat męża też jest żonaty, mieszka z żoną w domu jej rodziców.

Moja teściowa i jej były mąż rozwiedli się dawno temu, więc poszła do pracy, aby kupić mieszkanie.

W ciągu 15 lat pobytu w Wielkiej Brytanii kupiła sobie mieszkanie z trzema sypialniami, a najmłodszemu synowi nowy samochód marki Toyota.

Pomagała nam finansowo, ale na początku nie podobał mi się pomysł brania pieniędzy od teściowej.

Ale mój mąż przekonał mnie, że moja mama pomaga nam z całego serca i że z jej pomocą będziemy w stanie zrobić wszystko szybciej.

Rzeczywiście, dzięki wsparciu finansowemu mojej teściowej nie tylko ukończyliśmy budowę, ale także zbudowaliśmy znacznie większy dom, niż pierwotnie planowaliśmy.

Ale moje obawy się spełniły, bo teraz teściowa wróciła z zagranicy i powiedziała, że chce z nami zamieszkać.

Swoje trzypokojowe mieszkanie oddała najmłodszemu synowi.

Brat mojego męża pokłócił się z teściową i teściem, więc zabrał żonę i dzieci i wyprowadził się.

Mama pomogła mu, dając mu swoje mieszkanie i mówi, że chce z nami zamieszkać.

Jej zdaniem miejsca wystarczy dla wszystkich i ma do tego prawo, bo zainwestowała w ten dom dużo pieniędzy.

Perspektywa mieszkania z teściową w ogóle do mnie nie przemawia, nie chcę, żeby matka mojego męża się do nas wprowadzała.

Wolę mieć mniejszy dom, w którym mieszkamy sami, niż duży dom z teściową.

Co teraz zrobić, jak wybrnąć z tej sytuacji?