Mężczyzna powiedział, że musi wybrać między nim a dzieckiem. Wybrała dziecko

Kiedy Agata dowiedziała się, że jest znów w ciąży, zrozumiała, że to nic dobrego nie wróży dla jej związku z partnerem, Tomaszem. Sprawa polegała na tym, że mieli już dziecko, a Tomasz nie chciał więcej dzieci. On ledwie znosił obecność maluszka, a teraz miała być kolejna.

Co więcej, główny dochód do domu przynosiła Agata, jej wynagrodzenie było trzy razy większe niż Tomaszowe. Z ciążą musiała rzucić pracę, a cała odpowiedzialność miała spaść na barki Tomasza, czego absolutnie nie chciał. Przecież był już przyzwyczajony do leniuchowania zamiast pracy.

Kiedy Agata poinformowała Tomasza o ciąży, wybuchł skandal.

– Doskonale rozumiesz, że dzieci nam już nie są potrzebne – krzyczał Tomasz.

– Nam czy tobie? Ja na przykład chciałabym, żeby Michał miał braciszka albo siostrzyczkę – odpowiadała spokojnie Agata.

– Albo adoptujesz, albo odejdę od ciebie. Wybieraj teraz!

– Adoptować nie będę – pewnie stwierdziła Agata. A Tomasz natychmiast sięgnął po torbę podróżną i zaczął się pakować. Nie mówiąc nic więcej, chwycił swoją torbę i wyszedł.

A Agata nawet nie próbowała go zatrzymać. Sprawa była taka, że dawno już się z Tomaszem zmęczyła. Męczyła się, że musiała pracować za dwoje. A do tego Tomasz zaczął ostatnio pić. Gdy tylko gdzieś poszedł, od razu wracał pijany. I żona mu nie dyktowała warunków, i małe dziecko też nie. Robił wszystko tak, jak chciał. Zdaniem żony, już dawno mógłby olać dobrobyt syna.

Tak więc Agata postanowiła, niech idzie. Zobaczy właśnie, czy może żyć bez niego czy nie. A dziecko wychowa i dorasta dla siebie. Po co taki ojciec, jak Tomasz? Lepiej już być bez ojca.

Po miesiącu Tomasz wrócił, stał na kolanach z kwiatami, przepraszał. Mówił, że diabeł go zmylił i że już tego nie powtórzy. Bardzo za tym tęsknił. A Agata odpowiedziała, że jej nie nudziło i w ogóle jej samotnie o wiele lepiej. Więc lepiej mu pójść, bo ona już złożyła pozew o rozwód.