“Po 27 latach małżeństwa mąż odszedł od rodziny”: Jak będziecie się czuć mając 53 lata, gdy zostaniecie same po zdradzie. Dzielę się “trudną” historią

To, co stało się z moją dobrą przyjaciółką Joanną, jest naprawdę trudne. Do 50 roku życia jej mąż Krzysztof był wzorowym ojcem, mężem z dobrą pracą i wynagrodzeniem. Dwoje dorosłych dzieci, wysokie zarobki. Ich rodzina zawsze była uważana w naszym gronie za przykład.

Ponadto Krzysztof nigdy nie stawiał wysokich wymagań. Doskonale znał swoje cele i pragnienia, cenił rodzinę i żonę. Ale los tak często lubi podsuwać nieprzyjemne niespodzianki…

Kobiety zazwyczaj mają dobrze rozwiniętą intuicję, więc Ania dosyć szybko zrozumiała, że między nią a mężem pojawiła się inna kobieta.

Zaczął wracać do domu znacznie później niż zwykle, mógł mówić coś zbędnego, a taki nietypowy zapach perfum damskich mówił sam za siebie.

Ania czuła się w pułapce. Skarżyła się i mówiła, że gdyby była młodsza, może dawno by go rzuciła, nie znosząc tych upokorzeń.

Odwagi nabrała, postanowiła porozmawiać z mężem, bo do niedawna wydawało jej się, że kochają się i rozumieją nawzajem bez słów. Tak może jeszcze nie wszystko stracone?

Jednak był opryskliwy i ostatecznie powiedział, że zmęczył się nią. Że dość ma ciągłego narzekania, sprzątania i ogólnie obowiązków domowych. Po dwóch dniach milczenia Krzysztof wyprowadził się z domu, po 27 latach małżeństwa mąż odszedł od rodziny. Wtedy Joanna przyjęła to mężnie, ale postanowiła, że nadejdzie czas “bumerangu”. Ale jak to jest mieć 53 lata i zostać samą po zdradzie?

I rzeczywiście – po roku Krzysztof wrócił do swojego domu. Miał wygląd pobitego psa, i długo stał przed drzwiami, patrząc winnym wzrokiem na żonę.

Ale przez ten rok Joanna bardzo się zmieniła – schudła, nauczyła się dbać o siebie, zaczęła chodzić do kosmetyczki, jakby odmłodniała przynajmniej o 10 lat. Z depresji pomogły jej dzieci i my – przyjaciele. Okazało się, że ponad 50 lat to nie przeszkoda, aby stać się kobietą, która wie, ile jest warta i potrafi przyciągnąć uwagę wielu mężczyzn.

Joanna przyjęła go jak gościa, zastawiła kolację i widziała, jak mąż cieszy się domową atmosferą i tym, jak Joanna zaczęła wyglądać. I na chwilę Krzysztof pomyślał, że może wszystko można odwrócić, ale Joanna szybko ostudziła jego entuzjazm.

I opowiedziała swojemu byłemu mężowi, że pomimo tego, że mają wspólne dzieci i wiele lat spędzonych razem, już nie chce i nie może być z nim po zdradzie. I tak – ma już nowego, godnego zaufania i kochającego mężczyznę.

Do swojego męża już nie wróciła, chociaż on jeszcze długo nie wierzył i podejmował próby odbudowy związku. I moim zdaniem – ma rację, że nie warto wybaczać takiej zdrady.