Chcę napisać o tym, o czym nawet najbliżsi ludzie nigdy ci nie powiedzą

Czasami myślimy schematami i stereotypami, które przeszkadzają nam iść we właściwym kierunku. Teraz chcę rozwiać główne mity, którymi kierują się młodzi ludzie, ale o których nikt nigdy ci nie powie prawdy:

Nie trzeba wychodzić za mąż, by rozwiązać swoje problemy. Małżeństwo nie zmieni cię, nie pozbawi cię lęków i wad. Jeśli masz pustkę w duszy, nie próbuj leczyć tych ran miłością innej osoby, musisz uporać się z tym sam.

Nikt ci nie powie prosto w oczy, że nie należy łapać się każdej opcji ze strachu, że nie pojawi się inna w życiu. Nie żyj iluzjami, że dzieci przyniosą do życia tylko szczęście. Wraz z radością pojawi się również stały brak snu, brak życia prywatnego, pragnienia i marzenia zepchną się na dalszy plan. Dobrze przemyśl, czy naprawdę jesteś już gotowy na dzieci. Związki to wzajemna odpowiedzialność, ale nie za siebie nawzajem, lecz za siebie. Wtedy w twoim życiu będzie mniej problemów.

Nie istnieją idealne rodziny, są tylko te, które doskonale ukrywają swoje mroczne dno. Namiętność i twoje słowa o miłości szybko zgasną. Ale aby zbudować trwałe relacje, trzeba nauczyć się rozmawiać, iść na kompromisy, troszczyć się o siebie nawzajem. Jeśli jeszcze tego nie nauczyłeś się, to lepiej zaczekaj. Jeszcze za wcześnie, by wchodzić w dorosłe relacje.

Poczucie bliskości i szczególnej więzi pojawi się już na pierwszej randce. Jeśli od samego początku nie masz nic wspólnego z partnerem, to raczej to się nie zmieni. Trzeba zauważać to już na początku. W miłości nie ma miejsca na dumę. Należy umieć przyznawać się do swoich błędów, czasem milczeć. Ale tylko wtedy, gdy tak samo postępuje twoja druga połówka.

Nie bój się przyznać sobie, że wybrałeś nie to, odejdź od nie swojej osoby szybciej, nic się nie zmieni. Nie staraj się zmieniać partnera, jeśli go wybrałeś – akceptuj wszystkie jego wady, ludzie nie zmienią się, bo tak tego chcesz. Możemy nosić różne maski, ale nasza istota pozostaje taka sama.

Nie uciekaj od rzeczywistych problemów, trzeba je rozwiązywać. Nie żyj cudzymi radami i nie wpuszczaj do swojego wewnętrznego świata i świata swojej rodziny amatorów. Nie wychodź za mąż i nie rodź dzieci, jeśli sam tego nie chcesz. Nie słuchaj cudzych myśli i społecznych uwarunkowań, ponieważ z konsekwencjami musisz żyć tylko ty.

Nie skupiaj się na własnych błędach, naucz się wybaczać sobie winę i idź dalej. Życie się na tym nie kończy, więc po co własnymi rękami zmieniać je w piekło. Czy zgadzasz się z tymi myślami?