“Nikt nikomu niczego nie jest winien”: twierdzenie, które zagnieździło się w głowach wielu ludzi

Ostatnio w internecie często można spotkać się z wyrażeniem: “Nikt nikomu niczego nie jest winien”.

Zawsze oburzało mnie to stwierdzenie, zwłaszcza gdy zaczęto je często wykorzystywać do manipulowania ludźmi. Jeszcze częściej zaczęłam słyszeć tę frazę na różnych nowoczesnych treningach psychologicznych, gdzie eksperci twierdzą, że jesteśmy wolnymi osobowościami i możemy robić to, co chcemy. Ale jak absurdalnie to brzmi.

Oczywiście, nikt nie będzie zaprzeczać, że wszyscy jesteśmy unikalni z własnymi pragnieniami i dążeniami, i rzeczywiście nikomu niczego nie jesteśmy winni. Ale jeśli weszliśmy w relacje, oznacza to, że podjęliśmy na siebie odpowiedzialność i powinniśmy przestrzegać pewnych zasad.

Człowiek jest istotą społeczną, która musi być w otoczeniu innych ludzi. Ale społeczeństwo ma własne zasady współistnienia, które musimy wspierać, aby wszyscy mogli żyć szczęśliwie. To samo dotyczy relacji z bliskimi. W ogóle każda relacja opiera się na dawaniu i braniu. To właśnie tworzy harmonię. Jeśli nie będziemy nic dawać partnerowi i on przestanie to robić, czy to można nazwać relacją?

“Nikt nikomu niczego nie jest winien” i “nie należy mieć oczekiwań wobec innych ludzi” – ta idea jest błędna w swej istocie i szkodliwa, tylko z tego prostego powodu, że w tej idei nie ma dialogu, nie ma interakcji między ludźmi, nie ma uzgodnień, relacji. Jeśli nikt nikomu niczego nie jest winien, oznacza to, że człowiek może obyć się bez drugiego. Tak mogą myśleć tylko ci ludzie, którzy nie chcą pracować nad relacjami, którzy przyzwyczaili się tylko brać od partnera i żyć dla własnej przyjemności.

Oto przykład:

Wyobraź sobie, że jesteś alpinistą i krzyczysz: “Hej, kolego, mam dość, jestem wyczerpany. Odłączam cię – nie jestem ci nic winien.” Winien.

Jak myślisz o takiej sytuacji? Młoda kobieta, która urodziła dziecko, powie: “Nie jestem nikomu nic winna i nikt mi nic nie jest winien. I dlatego nie będę poświęcać swojego czasu, kariery dla dziecka”. Wiele kobiet powie, że to nie do przyjęcia. I to jest logiczne, bo konsekwencje takich stwierdzeń nie są trudne do wyobrażenia. Takie społeczeństwo nie jest żywotne.

Jesteśmy winni naszym dzieciom, bo one nas o to nie prosiły. Jesteśmy winni rodzicom, bo my ich nie prosiliśmy, ale żyjemy i cieszymy się życiem. Jesteśmy winni przyjaciołom, bo pozwoliliśmy im być właśnie takimi.

Żyjąc w społeczeństwie, niemożliwe jest nie mieć oczekiwań wobec innych ludzi, ponieważ nasze oczekiwania są jedną z podstaw dialogu, uzgodnień. Życie dla własnej przyjemności jest możliwe wtedy, gdy nie chcesz budować mocnych i zdrowych relacji ze swoim otoczeniem.